Niepoważna firma dająca obietnice podpisania umowy o pracę, a wystarczy, że chwilę w firmie pobędziesz to dowiesz się od ludzi, że nikt takich umów tu nie widział. I po czasie faktycznie słyszysz, że jednak umowy o pracę nie będzie. Tyrasz o dzieło jak każdy lub na faktury B2B, bo się opłaca. Praca w prywatnym domu, czyli firma incognito nieopisana. Szukają dyrektora marketingu, a boli ich sama myśl podpisania jakiejkolwiek umowy. Odradzam myśleć, że za TM idzie rozwój, to firma dla klienta, nie dla pracownika - liczy się wynik finansowy i oszczędności, a nie fakt, że osoba posiadająca rodzinę zarabia tam 2 tys na śmieciowej umowie bez ubezpieczenia. Umowy podpisywane po okresie, który umowa obowiązuje. Bajzel, brak przepływu informacji, permanentny brak poczucia odpowiedzialności za bezpieczeństwo ludzi i nieotrzymywanie na czas zatwierdzeń działań, które są pilne. Podejmowanie nieodpowiedzialnych i nieprzemyślanych decyzji (otwieranie nowego stanowiska i szybkie zwalnianie ludzi pod pretekstem, że stanowisko jest jednak niepotrzebne), doszukiwanie się w ludziach wad, wysyłanie obraźliwych, niecenzuralnych uwag, gdy wykonane zadanie nie jest zgodne z gustem zarządzającego i robienie pokazówki wielkich zmian i inwestycji w ludzi(!?). Kto mądry ten szybko się zorientuje i dla własnego dobra zacznie wcześniej szukać nowego pracodawcy, którego stać na uczciwe zatrudnianie i ubezpieczanie pracowników. Kto nie ogarnie się w czasie ten zostanie z informacją na dzień przed rozwiązaniem "nieotrzymanej do ręki umowy", że nie są zainteresowani dalszą współpracą bez podania sensownego argumentu. To się tam dzieje naprawdę i dla własnego dobra szkoda podpisywać się pod tym własnym nazwiskiem. A i studenci są tam mile widziani ale tylko do daty, w której obowiązuje legitymacja. Po tym czasie możesz sobie szukać nowej pracy. Szkoda słów. Oby jak najmniej takich firm na rynku pracy.