Jestem pracownikiem z wieloletnim stażem i z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że nigdy wcześniej nie było tu aż tak źle.
Uważam, że pracownicy nie mają prawa otwarcie mówić o problemach, ani wyrażać swojego zdania, ponieważ każda krytyczna uwaga może obrócić się przeciwko nim. W efekcie wiele osób milczy nie dlatego, że wszystko jest w porządku, ale dlatego, że boi się o swoją pracę, lub po prostu się zwalnia (rotacja jest naprawdę spora).
Najbardziej razi brak spójności między tym, co słyszymy, a tym, co widzimy. Podczas kwartalnych spotkań mówi się o konieczności oszczędzania i kryzysie gospodarczym, a pracownikom ogranicza się kolejne dodatki do wynagrodzenia. Jednocześnie firma inwestuje w remonty i nowe wyposażenie oraz chwali się bardzo dobrymi wynikami finansowymi. Trudno nie odnieść wrażenia, że środki finansowe są dostępne, ale nie wtedy, gdy chodzi o ludzi, którzy każdego dnia pracują na te wyniki.
Niejednokrotnie słyszeliśmy, że „najważniejszy jest klient”. Moim zdaniem warto pamiętać, że zadowolony i szanowany pracownik to również lepiej obsłużony klient. Zadbajcie o swoich pracowników, a oni zadbają o waszych klientów.
Zamiast wyciągać wnioski z doświadczenia osób pracujących na produkcji, wprowadzane są udogodnienia które w rzeczywistości utrudniają pracę.
Wielu pracowników ma wątpliwości co do sposobu mierzenia temperatury na hali. Zamiast zadbać o komfort i bezpieczeństwo załogi, ważniejsze jest aby wszystko było zgodne z normami.
Ludzie...
Nadal pracują tutaj osoby, na których zawsze można polegać i które wzajemnie sobie pomagają. Niestety są też osoby, które zamiast budować dobrą atmosferę, wolą szerzyć plotki, prowokować konflikty i skłócać współpracowników. Takie zachowania nie powinny mieć miejsca w zdrowym środowisku pracy.
Szkoda, bo kiedyś była to firma, z którą można było wiązać przyszłość. Dziś odnoszę wrażenie, że pracownik jest traktowany jedynie jako koszt, który należy ograniczać, a nie jako człowiek, dzięki któremu firma osiąga swoje wyniki.
Szacunek do ludzi powinien być podstawą, a nie pustym hasłem.
Jedna rada dla osób rozważających prace w tej firmie. Jeśli na rozmowie kwalifikacyjnej usłyszycie, że "wszyscy tu jesteśmy jedną wielką rodziną", lub że "panują tu relacje rodzinne" to zastanówcie się poważnie czy chcecie tu pracować.