(usunięte przez administratora) kiła i mogiła. Patologiczna liczba nadgodzin w okresie sezonowym, który wypada niedługo po jesieni. Chodzą słuchy od starszych pracowników, że kiedyś zdarzało im się nie wypłacać monet za nadgodziny. Wolnego też nie dostawali. Mniejsza o to. Dystrybutory wody są w opłakanym stanie, wiecznie brudne, przez nikogo nie myte itd. Jakby przyszedł sanepid, to życzyłbym im powodzenia. Wracając do nadgodzin. Nie zdziw się przyszły pracowniku jak dojdą do Ciebie głosy, że bywali tam "ludzie" którzy robili po 24 godziny. Pato? Nie w Neo. Na rozmowie zapewniają o dobrowolności nadgodzin, a potem życie weryfikuje. Po kilku dniach pracy dowiadujesz się co będzie się działo w grudniu. Oczywiście "grudzień" wchodzi dużo wcześniej i tak wtedy wrzucają Ci w grafik 6 dni po 12 godzin. Nie wspominając o niedzielach, świętach oraz 3 zmianach pod rząd. Nowi szybko odchodzą, co daje takie rotacje i bajzel, że kosmos. Wypłata zawsze na czas. Plus "13" pensja w roku. Czyli 200 złotych brutto razy 12. Zawsze coś, ale nie wychodzi z tego 13stka. O tym co się dzieję na magazynie niewarto wspominać. Totalny bałagan, wieczny brak miejsca, wszędzie śmieci po kartonach, towar bardzi często znajduje się w innej lokalizacji co potem rzutuje na twoją premie, bo szukasz towaru i nie możesz go znaleźć, a czas leci i punkty za kliknięcia słabo wchodzą ;) Ludzie całkiem spoko. Można czasem popierdzielić o różnych głupotach. Można się pośmiać itp. Jest paru dziwnych ludzi, którzy mają zbyt wielką wczutkę w firmę, ponieważ nie mają swojego życia i najchętniej to by tam zamieszkali :D Ogółem 2/5 Dobra roba dla dzieciaka, który chce coś zarobić i odłożyć. Bo z nadgodzinami można porządnie zarobić. Ale na dłuższą metę odradzam.