Firma szukała dyrektora przygotowania produkcji – dyrektora operacyjnego na pełen etat z umową o pracę. Kluczowe wymagania to wykształcenie techniczne, doświadczenie kierownicze i znajomość rynku budowlanego. W zamian oferowali rozwój zawodowy i atrakcyjne wynagrodzenie.
Jak naprawdę wyglądały zarobki na tym stanowisku? Warto było angażować się w zarządzanie zespołami i różne projekty? Jak z presją i wsparciem ze strony firmy?