Witam wszystkich czytelników...
przede wszystkim dziękuję moim pracownikom za czujność i wpisy. A teraz ode mnie:
ASTERIA ma swoją siedzibę w Sopocie, dodatkowo biura w kilku innych miastach. Każdy pracownik, który przychodzi do firmy ma 3 opcje do wyboru (tylko 3 i aż 3):
1) umowa o pracę - najbardziej przeze mnie preferowana
2) umowa zlecenie - jeśli ktoś nie może pracować od ... do ... i nie lubi nakazów i kontroli
3) współpraca na podstawie umowy o współpracy.
Bardzo rzadko wybieram współpracę na podstawie um. o dzieło ze względu na jej ograniczenia w kodeksie pracy. W historii firmy była jedna może dwie takie umowy.
Wszystkie wpisy powyższe (te negatywne) dodał ten sam niedoszły pracownik mojej firmy i jak widać po jego kulturze osobistej wiadomo dlaczego. Pracownicy słusznie domyślają się o kogo chodzi więc nie będę się odnosił do jego sytuacji osobistej. Prawdą jest natomiast, że pan "kaszub" i/lub "też kaszub" i "Nie zapominając" to ta sama osoba, która chciała współpracować z firmą ASTERIA, prawdą też jest to, że jeszcze pracując u innego pracodawcy oferował produkty mojej firmy, prawdą też jest to, że przez okres "współpracy" nie sprzedał żadnego produktu. Nie przedstawił też żadnego raportu, że jakiekolwiek zadania, prace dla firmy wykonał i zażądał zapłaty za swój czas.
Płacę za pracę i realizację ustalonych wspólnie celów, jeśli ktoś się z takim wynagradzaniem nie zgadza, niech poszuka pracy poza sprzedażą, a swoje żale kieruje do swoich umiejętności "handlowych". Dotyczy to zarówno moich pracowników jak i handlowców w innych firmach/branżach.
Jeszcze raz dziękuję moim pracownikom za wpisy, a Panu "kaszubowi" życzę, aby znalazł pracę adekwatną do jego wiedzy i umiejętności.