Chciałbym podzielić się swoją opinią na temat procesu rekrutacyjnego w C&F, aby pomóc innym kandydatom w podjęciu świadomej decyzji o aplikowaniu.
Proces rekrutacyjny w moim przypadku trwał ponad 6 tygodni i był bardzo rozbudowany. Składał się z następujących etapów:
- screening telefoniczny z HR (ok. 15 minut),
- rozmowa z HR (ok. 1 godziny),
- rozmowa z HR i szefową działu (ok. 1 godziny),
- zadanie rekrutacyjne (bardzo rozbudowane),
- test osobowości (ok. 15–30 minut, opcjonalny),
- finalna rozmowa z zespołem (szefowa działu, Team Leaderka oraz specjalista na podobnym stanowisku – ok. 1 godziny).
Najbardziej wymagającym elementem był etap zadania rekrutacyjnego. Było ono rozbudowane i czasochłonne – w mojej ocenie jego realizacja mogłaby odpowiadać nawet 3–5 dniom pracy. Po jego wykonaniu otrzymałem bardzo pozytywny feedback – zespół nie zgłosił istotnych uwag, a ewentualne poprawki zostały określone jako kosmetyczne.
Pomimo pozytywnej oceny zadania i przejścia do kolejnych etapów, sposób prowadzenia procesu budził moje zastrzeżenia. Kluczowym problemem była nieterminowość i brak spójnej komunikacji, które występowały na kilku etapach:
- zarówno przy feedbacku do zadania, jak i po finalnej rozmowie, informacja zwrotna była zapowiadana jako „w ciągu najbliższych dni”, bez wskazania konkretnego terminu,
- oznaczało to brak jasnych ram czasowych i konieczność samodzielnego dopytywania o status procesu,
- terminy przekazywania feedbacku były kilkukrotnie przesuwane (łącznie ponad 2 tygodnie po finalnym etapie).
W mojej ocenie firma, która szanuje czas kandydatów, powinna komunikować konkretny i realistyczny deadline na przekazanie informacji zwrotnej – nawet jeśli miałby on wynosić kilka czy kilkanaście dni.
Sam brak szybkiej odpowiedzi nie jest problemem, natomiast brak jasno określonego terminu i jego wielokrotne przesuwanie znacząco obniża jakość doświadczenia kandydata.
Z mojej perspektywy problematyczny był również brak transparentności w zakresie wynagrodzenia:
- poproszono mnie o podanie oczekiwań finansowych,
- nie przedstawiono jednak żadnych konkretnych widełek ze strony firmy,
- otrzymałem jedynie ogólną informację, że budżet na stanowisko może być niższy niż moje oczekiwania (bez wskazania konkretnego poziomu).
Dodatkowo, podczas jednej z rozmów pojawiły się komentarze odnoszące się do mojego (młodego) wieku i etapu kariery, które w mojej ocenie nie były w pełni profesjonalne i nie dotyczyły bezpośrednio kompetencji czy dopasowania do roli. Odniosłem również wrażenie, że mogły one stanowić próbę uzasadnienia rozbieżności między moimi oczekiwaniami finansowymi a możliwościami budżetowymi firmy.
Ostatecznie zdecydowałem się wycofać z procesu i przyjąć ofertę na stanowisku seniorskim w innej firmie.