Nie polecam tu pracy20.04.2025 10:42
Były pracownik
Nie polecam pracy w tym miejscu nikomu, ani trenerem ani recepcjonistkom.
Firma, która nigdy nie liczyła się z pracownikiem i nigdy liczyć się z nim nie będzie. Typowa korpo, która wyciągnie z Was tyle ile da radę a zapłaci najmniej ile się da.
Po przejęciu klubów Calypso przez Zdtofit to praca przestała być dobrą pracą.
Na samym wstępie, zabranie pracownikom tak podstawowych urządzeń jak dystrybutor wody czy komputer i drukarka. Wszystko to spowodowane oszczędnościami a także tym, by pracownik nie miał za dobrze. Jedyny ich ukłon w stone pracownika to 20% zniżki na butelkę wody, która cenę ma zaporową jak to w takich miejscach bywa :D
Żadne inne produkty nie są sprzedawane choćby z jakąkolwiek zniżką. Jedyne na co można się załapać, to przeterminowane batony, które jak się pracownik zorientuje, to może nie trafią w ręce kupującego.
Recepcja jest traktowana jak maszynki do zarabiania kasy dla klubu. Zero wsparcia, masz zrobić target i nikogo nic więcej nie interesuje. Ciągła praca w stresie, nadmiar obowiązków, przynieś, podaj pozamiataj, policz, rozpakuj, rozladuj dostawę, idź i łap klientów na galerii, wpusc klubowiczow, sprzedawaj towar, sprzedaj karnety, przedstaw ofertę, dzwon do ludzi z windykacją, rozwiązuj umowy, odbieraj telefony, posprzątaj, zrób etykiety cenowe itd itd...często to wszystko robi jeden pracownik.
Trenerzy robią za telefonistów, wydzwaniają do nowych klientów lub takich, którzy zmienili karty i na siłę proponuję się im spotkania wprowadzające. Zasada jest taka, że nie ważne jak masz ich na te spotkania namówić. Po co zapytacie? A no po to żeby sprzedać personalne. Ceny są nieadekwatne do warunków w klubach, sprzet się sypie, codziennie jakiś sprzęt wyłączony z użytku. Wiele dni potem sprzet stoi z kartką i czeka łaskawie aż się nazbiera więcej zepsutych maszyn, to wtedy ewentualnie klub zapłaci za wizytę fachowca.
Opinię na Google regularnie są podnoszone przez pracienikiw ich rodziny i znajomych. Takie prośby są generowane z góry.
Wpuszcza się niebotyczną ilość ludzi na raz. Zasady bezpieczeństwa bhp oraz PP tutaj nie istnieją. Ludzie ćwiczą jeden na drugim. Powyrywane zamki w szafkach, uszkodzone zamki nikt tego nie naprawia, więc możesz się spodziewać, ze któregoś razu ktos Ci opróżni zawartość twojej szafki. Oczywiście, klub nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności.
Brak stojaków na sprzet drobny, przez to jest ciągły bałagan. (usunięte przez administratora) pod prysznicami.
Co chwila podwyżki karnetów i TP, od trenerów wymaga się wręcz natarczywego wciskania treningów, bo sprzedażą tego nazwać się nie da. Jak nie zrobisz sprzedaży jaka im się podoba, obetną ci godziny za karę. Nie docierają żadne argumenty typu "za drigo" czy ze klub nie spełnia oczekiwań, ze jest brudno, ciasno, a sprzet powinien być dawno wymieniony. Nie jesteście w stanie zaoferować ludziom porządnego treningu bo często nie na gdzie i na czym trenować. Czujecie się z podopiecznymi jak piate koło u wozu, Zarabiacie na TP charytatywnie. Ludzie oferujacy swoje usługi na Olx maja więcej za trening.
Nie ma żadnych pochwal, sprzedasz pakiet, nikt cie nie pochwali, nie sprzedasz to mają pretensje i dają odczuć, ze to ty i tylko ty jesteś temu winny. Wykonujesz społecznie treningi Intro, które klub sobie wymyślił i które kompletnie nie są dostosowane indywidualnie do początkujących i możliwości. Generowane są przykładowe treningi losowo. Potem musisz świecić oczami przed klubowiczem i tłumaczyć mu dlaczego ten trening się nie nadaje.
Wymagają podpisania szkoleń BHP a w rzeczywistości nikt tych szkoleń nie przeprowadza. Masz podpisać i koniec.
Oszczędzanie na wszystkim i wszystkim do tego stopnia, że nie wypłacają za wykonane treningi personalne tłumacząc się miesięcznym problemem systemu.
Jeśli kochacie ten zawód nie decydujecie się na pracę w tym miejscu!!!