Jako manager firmy chciałabym odnieść się do pojawiających się tutaj komentarzy dotyczących organizacji pracy oraz realizacji montaży, ponieważ to właśnie ja na co dzień pozostaję w kontakcie z ekipami i uczestniczę w organizacji ich pracy.
Praca przy realizacjach budowlano-montażowych nie zawsze przebiega idealnie. Zdarzały się sytuacje, w których z powodu niedopatrzenia ekipy konieczny był ponowny wyjazd na realizację, wydłużenie montażu czy zorganizowanie dodatkowego transportu materiału, który mógł zostać zabrany wcześniej.
Każda taka sytuacja generowała po stronie firmy dodatkowe koszty – paliwa, transportu, noclegów, diet oraz kolejnych dni pracy. Niejednokrotnie były to naprawdę znaczące kwoty.
Mimo tego firma nie obciążała pracowników tymi kosztami. Nie żądaliśmy od monterów zwrotu pieniędzy za dodatkowy transport, paliwo czy nocleg tylko dlatego, że podczas pracy ktoś czegoś nie dopilnował lub o czymś zapomniał. Przyjmowaliśmy, że błędy mogą się zdarzyć i staraliśmy się przede wszystkim rozwiązać problem oraz dokończyć realizację.Szef zawsze stawał po stronie pracownikow .
Warto również pamiętać, że przedłużający się montaż oznacza ,że Firma przez cały ten czas ponosi koszty wynagrodzeń, delegacji, noclegów, paliwa i materiałów. Jednocześnie przesunięcie kolejnego etapu realizacji może oznaczać przesunięcie płatności kolejnej transzy przez inwestora.
Piszę o tym dlatego, że czytając niektóre komentarze, można odnieść wrażenie, że odpowiedzialność za przebieg każdej realizacji leży wyłącznie po stronie pracodawcy. Tymczasem montaż jest pracą zespołową i każda ze stron ma wpływ na jego przebieg oraz termin zakończenia.
Ze swojej strony mogę również powiedzieć, że jestem dostępna dla naszych ekip i pozostaję z nimi w stałym kontakcie. Odbieram telefony, reaguję na problemy pojawiające się podczas realizacji i staram się pomagać w ich rozwiązaniu. Pracownicy wiedzą, że w przypadku problemu na montażu mogą zadzwonić i nie zostaną pozostawieni sami z trudną sytuacją.
Nie piszę tego komentarza po to, aby atakować byłych pracowników ani prowadzić z kimkolwiek publiczną dyskusję. Każdy ma prawo mieć własną ocenę miejsca pracy. Uważam jednak, że uczciwa ocena powinna przedstawiać pełny obraz współpracy – zarówno obowiązki i oczekiwania wobec pracodawcy, jak również odpowiedzialność pracowników za wykonywaną pracę.
Szkoda, że w pojawiających się tutaj komentarzach całkowicie pomijane są sytuacje, w których firma brała na siebie konsekwencje finansowe błędów czy niedopatrzeń i nie przerzucała ich na pracowników.