PZU Życie S.A. Punkt Obsługi Klienta Bydgoszcz-Wyżyny

Bydgoszcz

Opinie o PZU Życie S.A. Punkt Obsługi Klienta Bydgoszcz-Wyżyny

Criam 2015-02-18 20:02:25
Praca back-office. Umowa zlecenie goni zlecenie z miesiąca na miesiąc, zatrudniają więcej pracowników niż mają miejsc a płacone jest od zrobionego progresu. Przychodzisz do pracy i musisz szukać miejsca paranoja jakaś.
Kierownik, który wstawił się za pracownikami został zwolniony przez M. M. (dyrektorkę). Ukryty mobbing w stosunku do etatowych pracowników, którym niewiele brakuje do emerytury. Takich, którzy przechodzą pod okres ochronny dyrektorka straszy i się pozbywa pomimo tego, że nikt nie wyrabia normy.
10
Basel 2015-03-17 19:34:02
Praca na zlecenie, brak warunków do zarobienia pieniędzy, płaca na akord, stawki poniżej jakiejkolwiek normy, nieuporządkowana praca opiekunów, chaos. W ciągu miesiąca kilka rekrutacji po kilka, kilkanaście osób. Pracownik na zleceniu traktowany jak ścierka, żerowanie na nowych pracownikach do wyrobienia normy.
5
Michał 2015-10-13 22:54:43
Fakt na początku cieżko, pózniej jak juz się nauczyłem systemów lepiej. Zaczynałem od zarobków typu 1500 zł teraz po 3 miesiącach wyszedłem 2300. Praca na akord, wprowadzanie danych do komputera w godzinach 6-22, podobno kiedyś nie było grafiku i był syf z miejscami, nie wyobrażam sobie tego, teraz jest grafik i czasami braknie miejsca. Ludzie nie siadają na swoich miejscach ale jak nie znajdziesz innego to można interweniować u osób ze wsparcia. Na razie zostaje, zobaczymy co będzie dalej.
exUZ/Katarzyna 2015-10-14 14:16:40
Najbardziej dotknęła mnie dwulicowość pani kierownik piętra nr 3 (teraz bodajże 2) która zorganizowała zebranie dla zleceniobiorców (nie pracowników), aby podziękować za zrealizowany długoterminowy cel który teoretycznie wydawał się niemożliwy (kolejka spraw z ok 60 000 zmalała do 7 000) powtarzając że jest to nasz sukces, był tort, konfetti. Bezpośredniego wpływu na naszą pracę to nie miało żadnego więc cała ogromna grupa przyglądała się tej szopce dla pracowników. Dwa dni później dowiedziałam się o obcięciu stawek, likwidacji premii za procesy ponad wyrobioną normę oraz premii za jakość (bezbłędność). Jeżeli chodzi o opiekunów to pracują tam oddani i pomocni ludzie ale organizacyjnie słyszałam że wszystko nadal leży.
6
UZuś 2015-10-29 17:21:30
Warto zacząć od tego, że zleceniobiorcy są w Centrum Klienta pogardliwie nazywani ZLECAMI... Brak szacunku objawia się na każdym kroku:
1.kierowniczka zleceniobiorców to osoba niezwykle zakłamana, próbująca "zaskarbić serca ZLECÓW" uśmieszkami i obietnicami poprawy warunków pracy, w rzeczywistości to arogantka, wbijająca nóż w plecy !
2.Za wykonywanie tej samej pracy, z miesiąca na miesiąc obniżane są stawki za zrealizowane zadania, wszelakie premie motywujące zabierane, a wymagania ilościowe zwiększane.
3. Sporządzany jest grafik dostepności miejsc ( gdyż pracuje się na 2 zmiany 6-14 i 14-22 ), który zlecieniobiorcy otrzymują mailowo w piątki, także o wczesniejszym zaplanowaniu wolnego czasu w kolejnym tygodniu pracy można zapomnieć.
4. Szkolenia... są prowadzone nieprofesjonalnie, wychodząc z kilkugodzinnego szkolenia - wie się - NIC, dopiero samemu przy komputerze, lub z równie "zielonymi" innymi zleceniobiorcami dochodzi się do jakiś wniosków.
5. Umowy sporzadzane są na 2-3 miesiące, wcześniej sporządzane co miesiąc !!! O warunkach dowiesz się ostatniego dnia, lub popracujesz jeden dwa dni bez umowy i łaskawie zostaniesz wezwany do jej podpisania z datą wczesniejszą :/
6. O atmosferze również warto wspomnieć. Typowa korporacja, wyści szczurów! Jeden drugiemu zazdrości zrealizowanych zadań, przyznasz się ile zarabiasz ( a będzie to przyzwoita kwota, bo akurat siedzisz po 12h dzień w dzień)- ludzie cię znienawidzą...
7. Jesteś skazany na tyrkę, nikt Cię nie doceni, nie pochwali. smutne.
4
ROZCZAROWANA 2015-11-28 22:33:59
PRACUJE OD 2 LAT I CIAGLE ZASTANAWIAM SIE CZY JUZ MAM DEPRESJE CZY JESTEM JEJ BLISKA. WYZYSK, UKRYTY MOBBING, CIĄGLE ROSNACE PLANY, CIĄGLE ZMNIEJSZANE STAWKI ZA SPRZEDAŻ DO 1 ZŁ BRUTTO CZY KTOS NA RYNKU O TYM SŁYSZAŁ, ŻAL. UMOWY NA ZASTĘPSTWO I ZLECENIE GONIĄ JEDNA PO DRUGIEJ, BRAK PERSPEKTYW, W TEJ FIRMIE PRACOWNIK JEST ŚMIECIEM, Z DALEKA
1
były pracownik 2015-11-30 14:52:33
Czytając wcześniejsze komentarze muszę nie zgodzić się tylko z jednym - pozytywnym. Firma-lider rynku, naprawdę traktuje ludzi jak śmieci, zwłaszcza osoby na umowie zlecenie, które poza tym, że mają z każdym miesiącem bardziej wyśrubowane limity do wyrobienia oraz obcinane stawki (na zasadzie muszą wyrobić więcej żeby zarobić tyle samo. Umowy na miesiąc zazwyczaj przedłużane 3 albo 4 dnia kolejnego miesiąca - pracuje się właściwie ,,na czarno" i bez pewności, że za tą pracę ktokolwiek zapłaci. wspomniana wcześniej kierowniczka - osoba podająca się za największego przyjaciela osób na zleceniu i obiecująca zrobić wszystko żeby sytuacja była lepsza bo osiągnięciu celu ma problem nawet odpowiedzieć ,,dzień dobry" w windzie. Nie ulega też wątpliwości, że droga awansu w PZU jest bardzo czytelna - awansują znajomi, im bliżsi znajomi tym szybciej awansują. Karierę zrobiła już tak niejedna osoba - która wprost po studiach, dostawała się na zlecenie a po roku była już koordynatorem. Ludzie pracować tam będą to pracować i zarabiać gdzieś trzeba i to niestety pozwala kierownictwu traktować ludzi tak jak traktują.
2
pracownik... 2015-12-09 21:27:36
* kierowniczka zleceniobiorców - osoba niezwykle fałszywa, nie życzę największemu wrogowi współpracować z taką osobą. ( + Jej ulubienica- Paulina B, która po 3 minutach znajomości wypapla Ci problemy życiowe, firmowe i obgada połowę pracowników PZU )
* traktowanie zleceniobiorców jako podtyp ludzki.
* współczuję klientom PZU, ponieważ firma stawia na ilość zrealizowanych zadań, pracownicy są wzywani na zebrania dot. popełnianych błędów, ale pracują dalej, skoro nie są wyciągane żadne konsekwencje- nadal wykonują pracę "bylejak".
* rekrutacja prowadzona jest non stop, ponieważ na ok 30 nowo zatrudnionych osob- pozostaje po miesiącu 5 ( gdyż stawiane są zbyt wysokie progi, a pieniązki marne... )
5
On/off 2015-12-28 15:28:51
Tyrać trzeba, a gdzie w Bydgoszczy nie trzeba? Ludzie pomocni, atmosfera średnia, ale da się zarobić.
Byly pracownik 2015-12-28 18:20:33
A co myslicie o 4 pietrze? Kstastrofa !! Kiedys pracowalam z tymi ludzmi, teraz to wyzysk I banda kretynow. Jak w przrdszkolu, zarobki? 10 zl brutto, to przeciez smiech na sali.
1
Obecny pracownik 2016-01-14 19:36:58
Marudzą ci, co zwykle powinni siedzieć cicho. Ciągle słyszę narzekania od tych samych osób, a potem wchodzę w zdublowane procesy po tych osobach i ogarnia mnie pusty śmiech - mam wrażenie, że większość ludzi pracujących w pzu chciałaby mieć kasę za nicnierobienie, jak panie w urzędach. Połowa osób powinna być wywalona na zbity pysk (tak, to są ci, którzy najwięcej narzekają - że mała pensja, że brak miejsc itp.) - bo realizują sprawy byle jak, bo zupełnie nei czytają o co chodzi klientowi, bo robią wszystko na odwal. Ale nikt ich nie zwolni, bo robić nie ma komu. A potem ta "lepsza poołowa" pracowników stara się jakoś odkręcić błędy osób, które powinny cofnąć się z edukacją do czasu podstawówki.
Brak miejsc zgodnie z grafikiem? Grafik mówi, że masz miejsce od 6 do 14. Ale jak księżniczka chce się wyspać i przychodzi do pracy o 8-9 to potem niech isę nie dziwi że miejsca nie ma.

Jak jesteś ogarniętym człowiekiem i masz CHĘĆ pracować, to zarobisz. I to naprawdę niemałe pieniądze, średnią krajową można nawet spokojnie wyciągnąć jak się w jedną sobotę przyjdzie albo zostanie czasami na nadgodzinach (zwłaszcza że nowa umowa jest lepsza od poprzedniej). I jeszcze nigdy nie miałem tak, że nie dostałem umowy na czas, a pracuję już jakiś czas ;)

Moja rada - weźcie się do roboty i tyle. Aż żal patrzeć, gdy przychodzi do pracy taki 20-latek i zupełnie nie umie tej pracy uszanować. "Co? Ja ma pracować? Ja mam coś robić?? Eeee, a nie mogę dostać ot tak sobie pensji? Za ladne oczy np.? Nie???!!!! To rzucam te robotę, do d**** ona jest, idę powylewać żal na forum!!!!"
4
pracownik stały 2016-01-17 23:48:33
to wszystko prawda, brak poszanowania dla stałych pracowników, normy wygórowane z miesiąca na miesiąc wyższe, jak wyrobisz normę to i tak nie masz premii bo zabiorą za jakość albo za test, który co miesiąc jest w tzw zadaniach, kierowniczka do fałszywa arogantka w oczy się uśmiecha a w plecy nóż wbija, ciągły pośpiech, praca w wielkim stresie, ludzie boją się swojego cienia, piękne pomieszczenia socjalne ale i tak każdy je przy biurku bo szkoda czasu na śniadanie, nie przestrzega się przerw, stali pracownicy siedzą często po godzinach za friko żeby podgonić normę za cichym przyzwoleniem kierownictwa, ciągła rotacja ludzi, normalni tu długo nie zagrzeją miejsca, nie polecam najgorszemu wrogowi,
3
byly pracownik 2016-01-19 22:25:31
Nie polecam nikomu tam pracy. To co ludzie piszą, to prawda... Test to udowadnianie do niczego się nie nadajesz.
1
qwerty 2016-01-24 15:52:17
test jest po to, aby "obciąć" pracownikowi premię kwartalną
1
Pracownik 2016-01-25 20:58:39
rodzinka kierowniczki, że ciągle miejsce znajdujesz, przydupas??
1
Zostaw swoją opinię o PZU Życie S.A. Punkt Obsługi Klienta Bydgoszcz-Wyżyny - Bydgoszcz
test
UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie PZU Życie S.A. Punkt Obsługi Klienta Bydgoszcz-Wyżyny