To prawda że "Toska" jeszcze kilka lat wstecz napawała optymizmem i chęcią do pracy w tym zakładzie. Niestety po połączeniu zakładów, zmiany nazwy na "Turek" oraz licznych przebudowach działów produkcyjnych mających na celu zwiększenie wydajności, pracownik obecnie jest traktowany jak tania siła robocza. Strategia Bongrain jest taka aby zarabiać jak najwięcej, nawet kosztem pracowników. Dla przykładu wynagrodzenie w dziale konfekcjonowania po 8-10latach pracy na poziomie 1250zł NETTO z premią nie zachęca. A niedawne wprowadzenie Embarga przez Rosję było wyśmienitym pretekstem do zwolnień, a "będą kolejne korekty" -słowa dyrektora zakładu.
Zatrudnienia na umowę o dzieło na 3-7dni tylko po to aby nadrobić z "zaległościami" także nie jest niczym nowym w tym zakładzie.
Premia...wyśrubowane wymagania wobec pracowników powoduje że niemożliwe jest aby pracownik otrzymał ją w całości, a bony świąteczne które jeszcze kilka lat wstecz były naprawdę wysokie obecnie proszą o pomstę do nieba.
Więc...jeśli ktoś chce być traktowany w przyszłości jak: "korekta" przez dyr.zakładu to zapraszam.