Delikatesy Kubik
przez Jolka 11, 2014-10-07 22:34:43
Pani Teresko ja u Kubika pracuję już bardzo długo , polecam ! Dla uczciwych tzn . Trzeba tak pracować by remanent był nie na minusie czyli zero dorabiania . Jak przyszła do ekipy czasem taka co się chciała szybko dorobić to zaraz ją wykryli ... Bo kamery i dziewczyny z kontroli wszystko sprawdzają i szef też , o kombinacjach nie ma mowy .
Wypłaty po remanencie jak jest dobrze to premie są .
Ogólnie polecam pracę w tej firmie .

Manticora S.C.
przez kasia, 2015-03-12 22:31:26
Fajna atmosfera Właściciele ok Co do zarobków to zależy od własnego zaangażowania Ogólnie Polecam !

Architectus Vitruvius
przez werty, 2014-12-17 19:18:07
Świętna firma, profesjonalna obsługa. Gorąco polecam!!

Wiemy jak wygląda praca w tych firmach:

"Wywiad z Patrycja Chocieszyńska - Pati i Maks"
Nazwa sklepu Pati i Maks pochodzi od imion dzieci (Patrycja i Maksymilian) właścicieli firmy. Czy nadal, mimo rozwoju, jest to firma stricte rodzinna? Firma pochodzi od imion dzieci właścicieli, ale nie od tych, o których pani pomyślała, chociaż ten błąd popełnia wiele osób. Pati i Maks to skrót od Patrycji i Maksyma. Jest to zdecydowanie firma rodzinna. Nasz zespół wciąż pozostaje niewielki i zaufany. Patrycja, to ja. Moi rodzice spędzają każdą chwilę w firmie i są pod telefonem dla każdego z pracowników. Mój brat i ja, również. Każdy daje z siebie, to w czym jest najlepszy i każdy się angażuje. Dzielimy się obowiązkami z zespołem i jesteśmy w ciągłym kontakcie. Kiedy firma naprawdę jest rodzinna, to trudno o urlop, czy chwilę, aby nie myśleć o firmie. Przy czym chciałabym zwrócić uwagę na ważny aspekt. Fakt, że jest to rodzinna firma nie oznacza, że zatrudniamy tylko rodzinę. Nasze zespół tworzą osoby, których nie znaliśmy przed ich zgłoszeniem do pracy.
Jak Państwa branża zmieniła się od 1991 roku, kiedy powstał Pati i Maks? Branża zmienia się dynamicznie. Pojawiają się nowości, które zmieniają nastawienie klienta. Pierwsze towary mój tata (właściciel) przywoził sam z Niemiec. W Polsce prawie nic nie było, więc ludzie „brali, co było”. Teraz podstawą są atesty. Nic przypadkowego nie może znaleźć się na półce. Musimy dostosować się do aktualnych trendów i wymogów klientów. Powstały takie miłe miejsca, jak kącik do karmienia, kącik do przewijania niemowląt, obowiązkowo jest też bardzo ładna toaleta dla klientów. Liczy się doradztwo. ...
"Wywiad z Marcin Zając - Home Broker"
Ilu pracowników w tym momencie Państwo zatrudniacie? Jesteśmy największą w Polsce agencją nieruchomości i jedną z największych firm doradztwa finansowego. Dzisiaj zatrudniamy 424 doradców w obrocie nieruchomościami i 240 doradców finansowych w 25 miastach.
Z jakich kanałów rekrutacyjnych najczęściej Państwo korzystacie? Wykorzystujemy przede wszystkim możliwości jakie daje internet. Najpopularniejsze są duże portale z ogłoszeniami o pracę, ale rekrutujemy także z wykorzystaniem serwisów społecznościowych czy serwisów kariery, gdzie prowadzimy akcje rekrutacji bezpośredniej. Drugim ważnym kanałem zatrudniania jest rekrutacja wewnętrzna. Mocno stawiamy na rozwój zawodowy naszych pracowników, dlatego przy wielu stanowiskach najpierw bierzemy pod uwagę osoby z naszej organizacji, a dopiero potem szukamy kandydatów poza strukturą firmy. 
Jakieś innowacyjne pomysły w temacie rekrutacji? Zdecydowaliśmy się na wdrożenie tzw. systemu poleceń do pracy, który polega na rekomendowaniu przez naszych pracowników osób z doświadczeniem i odpowiednimi kwalifikacjami. Kandydat odbywa standardowy proces rekrutacyjny, a o sukcesie decydują jego umiejętności. Można nas spotkać na uczelniach, w biurach karier i na lokalnych targach pracy, które umożliwiają bezpośrednie spotkania i rozmowy – często z osobami, które planują zmianę branży czy zawodu. Co ciekawe, zauważyliśmy także, że wśród naszych pracowników pojawiają się osoby, które wcześniej korzystały z usług Home Brokera w zakresie zakupu lub sprzedaży nieruchomości. ...
"Wywiad z Paweł Niedzielski - Labo Print S. A."
Jak opisałby Pan firmę w kilku zdaniach? Labo Print to cyfrowa drukarnia wielkoformatowa, jednakże od jakiegoś czasu to wyrażenie nie do końca wystarczająco dobrze nas określa. W ciągu kilku lat z pięcioosobowej firmy z jedną maszyną, przekształciliśmy się w przedsiębiorstwo zatrudniające ponad 200 osób, dysponujące 3 zakładami i pracujące na blisko 30 nowoczesnych urządzeniach. Warto też wspomnieć, że jesteśmy jedyną drukarnią cyfrową w naszym kraju notowaną na giełdzie (GPW w Warszawie) i jedną z zaledwie kilku w Europie.
Posiadacie wieloletnie doświadczenie. Co wyróżnia Was wśród innych firm w tej branży? Wszechstronność, to chyba najlepsze określenie, będące naszym wyróżnikiem. Jesteśmy w stanie wydrukować praktycznie wszystko, począwszy od standardów takich jak papierowe plakaty, siatki winylowe, banery, przez flagi i inne tekstylia, folie okienne i samochodowe, a na zadruku pleksi, PVC i innych tworzyw skończywszy. Wprawdzie druk wielkoformatowy nie ma dla nas tajemnic i nadal stanowi podstawową część naszego biznesu, lecz nie zatrzymujemy się, pojawiając się w kolejnych segmentach rynku, jakimi są opakowania tekturowe i standy oraz drukowane cyfrowo etykiety. Jedno miejsce, a tak wiele możliwości. ...