poradnik dla pracownika

Rekordowa wysokość składek w 2025 roku – parapodatków więcej niż podatków

Rok 2025 przyniesie istotne zmiany w obciążeniach finansowych dla pracowników i pracodawców. Zgodnie z najnowszymi prognozami, w przyszłym roku obowiązkowe składki przewyższą kwoty płacone w formie podatków. To sytuacja, która nie była dotąd codziennością, a same kwoty, jakie będziemy musieli odprowadzić, budzą niepokój. Jak wynika z raportu opublikowanego przez „Rzeczpospolitą”, w 2025 roku obciążenia składkowe sięgną niemal 581,6 mld zł, co przewyższa przewidywane dochody budżetowe z podatków. Sytuacja ta zmusza do zastanowienia się, jak te składki wpływają na nasze życie oraz jaką rolę pełnią w systemie finansowym.

Źródło zdjęcia: 123rf.com

Warto przyjrzeć się, za co zapłacimy najwięcej i dlaczego eksperci nazywają część tych obciążeń „parapodatkami”. Czym różnią się one od klasycznych podatków, i czy rzeczywiście przyszłe świadczenia będą odzwierciedlać odprowadzane składki?

Wzrost składek – obciążenia pracodawców i pracowników

Jednym z istotnych elementów, które wpływają na wysokość składek, jest wzrost wynagrodzeń. Minimalna pensja w 2025 roku wyniesie 4666 zł brutto, co stanowi kwotę wyższą, niż pierwotnie planowano na posiedzeniu Rady Dialogu Społecznego. Podobnie wzrosła stawka godzinowa, osiągając 30,50 zł. Piotr Soroczyński, główny ekonomista Krajowej Izby Gospodarczej, zauważa, że każda podwyżka wynagrodzenia przekłada się na wyższe składki płacone przez pracodawców. To właśnie na nich spoczywa odpowiedzialność za pokrywanie znacznej części tych obciążeń.

Z wynagrodzenia brutto pracownika odprowadzane jest ponad 42 proc. różnego rodzaju składek, z czego niemal połowa to składki płacone przez pracodawcę. Na FUS (Fundusz Ubezpieczeń Społecznych), który pochłania największą część, w przyszłym roku przeznaczone zostanie aż 372 mld zł. Dodatkowo znacząca suma trafi na Narodowy Fundusz Zdrowia – składka zdrowotna wyniesie około 173 mld zł. To gigantyczne kwoty, które składają się na całość systemu ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych w Polsce, ale rodzą pytanie, czy te wydatki faktycznie są adekwatne do świadczeń, które otrzymujemy w zamian.

Parapodatki – więcej niż tradycyjne podatki?

Eksperci coraz częściej zwracają uwagę na to, że niektóre składki pełnią rolę parapodatków. W praktyce oznacza to, że pomimo ich odprowadzania, nie możemy liczyć na bezpośrednie korzyści proporcjonalne do wysokości wpłacanych składek. Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP, wskazuje, że tylko składka emerytalna ma charakter ekwiwalentny – od jej wysokości zależą późniejsze świadczenia. W przypadku innych składek, takich jak na Fundusz Pracy, Solidarności czy Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, możemy mówić o typowych parapodatkach, które trafiają do systemu, ale bez konkretnego powiązania z indywidualnym świadczeniem dla osoby, która je wpłaca.

Tego rodzaju obciążenia w 2025 roku wyniosą aż 210 mld zł, co stanowi większą kwotę niż planowane wpływy z podatku PIT (204,9 mld zł). Parapodatki stają się zatem istotnym elementem budżetu państwa, a ich wzrost jest nieunikniony w obliczu rosnących wydatków na świadczenia społeczne, ochronę zdrowia oraz inne publiczne potrzeby. Pracujący oraz konsumenci odczują ten wzrost w swoich kieszeniach, szczególnie że udział składek w kosztach pracy będzie stale rosnąć.

Obciążenia w 2025 roku – czy jest powód do niepokoju?

Składki i podatki, jakie płacimy, odgrywają kluczową rolę w finansowaniu państwa. Jednak ich rosnąca wysokość budzi pytania o równowagę między wkładem, jaki odprowadzają obywatele, a jakością otrzymywanych świadczeń. Obowiązkowe składki w 2025 roku osiągną rekordowy poziom 581,6 mld zł, przewyższając przewidywane podatkowe dochody budżetu państwa. Dla porównania, całość wpływów z powszechnych podatków, takich jak VAT, PIT i akcyza, ma wynieść około 652,5 mld zł.

To, co najbardziej zwraca uwagę w prognozach na 2025 rok, to fakt, że udział podatków, opłat i składek w PKB Polski wynosi już ponad 40 proc.. Wzrost tych obciążeń w ostatniej dekadzie był znaczący, a to oznacza, że zarówno pracownicy, jak i pracodawcy będą musieli radzić sobie z coraz większymi kosztami pracy. Soroczyński podkreśla, że choć składki mają istotne znaczenie dla finansowania przyszłych świadczeń, to jednak ich rosnący udział może negatywnie wpływać na koszty zatrudnienia i obciążenie gospodarki.

Źródło: next.gazeta.pl

Oceń artykuł
0/5 (0)