Sąd Rejonowy w Toruniu orzekł, że spółka Jeronimo Martins — właściciel sieci Biedronka — dopuściła się mobbingu wobec kasjerki z jednego ze sklepów w Wąbrzeźnie. Kobieta przez lata była poniżana przez przełożoną, a jej skargi ignorowano. Teraz otrzyma 30 tys. zł zadośćuczynienia i odszkodowania.
Lata upokorzeń i milczenia
W małym sklepie w Wąbrzeźnie rozgrywała się historia, jakich w polskim handlu wciąż nie brakuje — codzienność, w której między kasą a magazynem trwał cichy dramat jednej osoby. Przełożona A.K. miała przez kilka lat wulgarnie obrażać kasjerkę, uniemożliwiać jej korzystanie z toalety i zmieniać grafik bez uzasadnienia. Upokorzenia odbywały się przy świadkach: kolegach z pracy i klientach. Mimo wielokrotnych próśb o interwencję, kierownictwo nie reagowało. Kobieta zaczęła chorować, korzystała z pomocy lekarzy i leków psychiatrycznych.
Gdy w końcu zdecydowała się rozwiązać umowę o pracę z winy pracodawcy, spółka powołała Komisję Antymobbingową. Wynik? „Brak znamion mobbingu”. Dopiero sąd, po przesłuchaniu świadków i analizie opinii biegłych, potwierdził związek między zachowaniem przełożonej a pogorszeniem stanu zdrowia pracownicy.
Polityka antymobbingowa tylko na papierze
W toku procesu przedstawiciele Jeronimo Martins bronili się, że kontrola pracy kasjerki była uzasadniona, a działania przełożonej miały charakter „korygujący”. Sąd jednak uznał, że takie tłumaczenie nie znajduje pokrycia w faktach. Sędzia Alina Kordus-Krajewska wskazała, że mimo istnienia licznych dokumentów i procedur antymobbingowych, firma nie zapobiegła nadużyciom. Przez lata ignorowano sygnały o niewłaściwym zachowaniu, a przełożona mogła swobodnie kontynuować swoje działania.
Wyrok, opublikowany w Portalu Orzeczeń Sądowych, jest prawomocny. Dla kobiety oznacza zamknięcie bolesnego etapu życia, dla firmy — przypomnienie, że procedury mają wartość tylko wtedy, gdy są stosowane.
Echo sprawy i nowe oskarżenia
Sprawa z Wąbrzeźna to nie jedyny przypadek, który rzuca cień na wizerunek Biedronki. Pod koniec sierpnia 2025 roku pojawiły się doniesienia o podobnych sytuacjach w sklepie w Olsztynku. Kilkoro pracowników opowiadało o upokorzeniach, zakazach korzystania z toalety i obraźliwych komentarzach kierowniczek. Biuro prasowe sieci zapewniło jednak, że „nie stwierdzono nieprawidłowości”.
Być może właśnie w tym zdaniu zawiera się największy problem współczesnych korporacji — deklarują gotowość do walki z mobbingiem, dopóki nie muszą spojrzeć w oczy jego ofiarom.
Wspólna kampania przeciw mobbingowi
W GoWork od lat podejmujemy działania na rzecz bezpiecznego i godnego środowiska pracy, dlatego wspólnie z Onetem oraz ekspertką antymobbingową Kasią Matyjewicz prowadzimy kampanię społeczną poświęconą przeciwdziałaniu mobbingowi. Naszym celem jest uświadamianie pracowników i pracodawców, jak rozpoznawać przemoc psychiczną w miejscu pracy oraz gdzie szukać pomocy.
Jesteś świadkiem lub ofiarą mobbingu? Zgłoś się do nas poprzez platformę Antymobbing, a na pewno udzielimy Ci wsparcia.