Praca w tym miejscu to jeden wielki żart.
Brak jakiejkolwiek komunikacji ze strony szefostwa. Na rozmowie o pracę słyszysz, że będziesz obsługiwać automaty do gier i autka, a dopiero później okazuje się, że to tylko niewielka część twojej pracy, a w dużej mierze do twoich obowiązków należy mycie toalet, mycie całego centrum, wycieranie kurzu na całym terenie, sprzątanie wymiocin, bycie na zmywaku. Oprócz tego jesteś cały czas kontrolowany na kamerach. Kierowniczki siedzą w biurze i nie biorą czynnego udziału w utrzymaniu centrum, tylko obserwują każdy twój ruch: ile siedzisz na przerwie, ile siedzisz w toalecie, ile czasu zajmuje ci wykonanie danej czynności. Nie licz na żadną pomoc z ich strony. Ich obowiązki kończą się na siedzeniu w biurze, paleniu i jedzeniu Mc, oraz sprawdzaniu bardzo dokładnie, czy aby na pewno umyłeś każdą kabinę w toalecie, czy przetarłeś idealnie lustra i nie zostawiłeś żadnych smug, a jeśli pominiesz jakiś nieznaczny element, to oczernią cię na grupie pracowniczej, wysyłając zdjęcie, że jest to niedokładnie zrobione i masz to poprawić.
Oprócz tego jest to praca na wszystkich stanowiskach na raz, mimo tego, że jesteś przydzielony tylko na jedno. Robisz zadania wszystkich i to jest na porządku dziennym, i nikt nie widzi w tym problemu. Dodatkowo w sytuacji, kiedy jest ogromny ruch i zwyczajnie w świecie brakuje pracowników, a kolejka jest na pół placu, kierownictwo i tak, zamiast przyjść i pomóc, woli siedzieć w biurze, między sobą plotkować, a później powiedzą ci, że się obijasz. Na początku miesiąca dostajesz grafik i wydawałoby się, że możesz sobie zaplanować swoje wydatki, bo wiesz, ile zarobisz w danym miesiącu, ale nic bardziej mylnego, bo istnieje coś takiego jak „koło fortuny”. Przyjdziesz do pracy i po 2 h, kiedy kierowniczki stwierdzą, że wystarczy jeden pracownik na placu i trzeba kogoś odesłać do domu, kręcą kołem fortuny i odsyłają mają pracowników do domu.
Jakby tego było mało, w tej pracy nie ma czasu na chorowanie lub nagłe wypadki, ponieważ jeżeli cokolwiek nagłego się wydarzy, kierownictwo nie dopuszcza do siebie takiej informacji i każe ci przyjść do pracy pod pretekstem, że jeśli nie przyjdziesz lub nie znajdziesz zastępstwa, to cię zwolnią. Komunikacja i dobra atmosfera w pracy to rzeczy, których absolutnie w tej firmie nie ma. Kierownicy nie powiedzą, co im nie pasuje i co chcieliby, aby się zmieniło w trybie twojej pracy, tylko zrobią naradę między sobą, obgadają wszystkie twoje nawet najmniejsze błędy, po czym cię zwolnią bez żadnego wytłumaczenia przez wiadomość na Messengerze.
Żadnych spotkań ani imprez integracyjnych również nie ma, a rotacja pracowników w tej firmie jest ogromna. Pracownicy są na ostatnim miejscu. Najważniejsze jest, aby zarobić i pokazać firmę z dobrej strony. Nie liczy się to, jakim jesteś pracownikiem i czy dobrze wykonujesz swoje obowiązki, tylko jaką masz relację z kierownikami, czy wykonujesz każde ich absurdalne zadanie i podlizujesz się im. W tej pracy musisz być uległy, podporządkować się w 100% pod kierownictwo i nie wyrażać swojego zdania.