Jako, że ostatnia opinia została dodana tutaj prawie rok temu, chcę odświeżyć informacje o pracy w tej firmie dla potencjalnie nowych pracowników. Można powiedzieć: nic nowego, jeśli już to gorzej.
Hotel traktuje klienta jak maszynkę do zarabiania pieniędzy bez absolutnie żadnych zachowanych norm godności i szacunku. Całe wyposażenie hotelu jest albo nieistniejące - połamane dostawki, "klimatyzacja" i "telewizory", albo ledwo funkcjonuje. Oczywiście gościom trzeba wmawiać, że jest to jednorazowa sytuacja, najmocniej przepraszać, ale jako recepcja nie mamy prawa zaoferować rekompensaty bez wiedzy "managera". Zapewnienie podstawowego wyposażenia do sprawnej pracy na recepcji również graniczy z niemożliwym.
Nie będę nawet wspominać o samodzielnych zmianach 12-godzinnych (jeżeli szanowna koleżanka się nie spóźni) przy ponad 200 pokojach, bo to mówi samo za siebie. Należy za to powiedzieć o absolutnie lekceważącym podejściu do pracy osób, które powinny być wykwalifikowane do pracy na swoich "managerskich" stanowiskach. Jednak może nie powinno się zbyt wiele oczekiwać od osób, których głównym zadaniem jest robienie korekt (z wielką łaską, odkładane na ostatnią chwilę), bo nikt nie potrafi porządnie wyszkolić zespołu do poprawnego wystawiania rachunków. Ponadto wszelkie prośby grafikowe są olewane z góry na dół, podobnie z resztą jak jakiekolwiek skargi i prośby gości.
Mówiąc o zespole - rotacja niesamowita. Staż pracy w tej firmie nieironicznie określa się słowem "wytrzymać", bo nikt przy zdrowych zmysłach nie jest w stanie funkcjonować w takich warunkach dłużej niż to konieczne. Powszechna nienawiść do tej firmy zdecydowanie demotywuje człowieka do przychodzenia do pracy.
Brak jakiegokolwiek ładu i składu, brak jakiejkolwiek chęci i komunikacji w zespole. Czysty wyzysk, (usunięte przez administratora) i oszczędność na każdym kroku mimo nieskończonych obietnic od LAT.
Serdecznie polecam pracę w Campanile Wrocław Centrum, jeżeli chcecie stracić sen, zdrowie, czas i wiarę w ludzi.