Transline Group

Poznań

Ocena pracodawcy 3/6

na podstawie 5 ocen.

Opinie o Transline Group

Dbamy o każdą opinię, dlatego pracodawca nie może ich usuwać. Sprawdź, kiedy Twoja opinia łamie regulamin - więcej.

Dodaj odpowiedź

Anuluj

Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Transline Group

MOHI

Hej , jak wygląda ta rozmowa= test. Na skype czy jak ?

Magazynier

Firma na niczym nie oszukuje! Jestem w 100% zadowolony, informacje przejrzyste, wszystko wytłumaczone jak należy. Pracować trzeba, a nie ludzie myślą, że przyjadą na gotowe i jeszcze inni będą robić za nich. niech tacy rezygnują, więcej dla mnie :)

ghostless

Szkoda że przed tygodniem zanim wyjechałem do pracy w Anglii nie sprawdziłem opinii o tej agencji. Zaoszczędziłbym prawie 1500 zł, a przede wszystkim zdrowie. Jak tu jednak wątpić w wiarygodność i prestiż firmy po takiej prezentacji i technice rekrutacji jaką jest telekonferencja a potem egzamin językowy. Cóż, okazuje się że nikomu nie można ufać. Po kolei więc. Podczas telekonferencji polecano pomoc zaufanej osoby wobec agencji w wyszukaniu mieszkania - pokoju w Coventry. W rozmowie telefonicznej osoba ta zaproponowała mi pokój dwuosobowy w cenie 280 P z opcją iż może zamieszkać w nim również druga osoba. Zgodziłem się z radością iż będę bliżej tej firmy a poza tym we dwójkę koszt zamieszkania w pokoju będzie tańszy. Potencjalny możliwy zarobek to jeden z najniższych możliwych w Anglii. Zgodnie z prośbą tej osoby już dwie doby przed przybyciem do Coventry podałem dzień i godzinę dotarcia na dworzec autobusowy w Coventry. Dzień przed wyjazdem zadzwonił do mnie koordynator z agencji z pytaniem czy zgodnie z deklaracją będę w Coventry, a po potwierdzeniu moim prosił by mu dać znać jak wyląduję w Luton. Wszystko było piękne do chwili gdy z przed terminalu w Luton zadzwoniłem do koordynatora agencji informując że jestem w Anglii a za około godzinę 40 minut będę w Coventry. Odpowiedział mi żebym skontaktował się z Vitalijem bo to on mnie odbierze z dworca w Coventry bo sam nie ma czasu. Jak kazał tak zrobiłem. Tyle tylko że Vitali nie odbierał telefonu. Wysłałem więc sms-em wiadomość że o 14,40 będę w Coventry na dworcu. Zgodnie z rozkładem jazdy autobusu dotarłem do Coventry o 14,40. Ani telefonicznie ani poprzez sms nie mam odpowiedzi od "zaufanej" osoby. Po około 10 minutach oczekiwania zadzwoniłem ponownie do "zaufanej" osoby agencji - Vitalia. Brak reakcji. Dzwonię do koordynatora. Ten uspokaja mnie że on dotrze na pewno, bym się nie martwił. Vitali po chwili dzwoni i mówi że będzie za godzinę. Po ponad godzinie oczekiwania ponownie dzwonię do "zaufanej" osoby. Cisza.. . Dzwonię do agencji w Poznaniu przed 16-tą. Po paru słowach pani się rozłącza.. . Oddzwonił za to koordynator z informacją iż Vitali zawsze się spaźnia i abym był spokojny bo on przyjedzie. Po siedemnastej dzwoni Vitali i mówi mi że będzie przed Centrum Sportu czekał na mnie bym tam podszedł. Tyle tylko że ja nie wiem gdzie to jest a jest już ciemno i mam ciężkie bagaże.. . Idę jednak i znalazłem ten obiekt. Okazuje się za chwilę że Vitali czeka już na mnnie przed dworcem. Wracam pod dworzec. Vitali wiezie mnie do mieszkania gdzie mam mieć pokój. W pokoju który mi pokazuje mieszka już jedna osoba. Wywołuje mnie na zewnątrz i żąda by mu zapłacić 280 P. Na moją uwagę iż będzie nas dwóch w pokoju i koszt wynosić powinien 140 P twierdzi iż to jest koszt łóżka.. - 280 P !!! Nie zgadzam się zapłacić za pokój 560 P ( we dwóch ) bo nawet w Londynie pokoje są o wiele tańsze. Tutaj poza tym pokój wyposażony jest tylko w te dwa łóżka i jakąś skromną szafę. Ściany są brudne, łóżko bez czegokolwiek .. - za co mam płacić 560 P ( we dwóch )..? Vitali "szuka pomocy" m.in. u KOORDYNATORA - Dawida by mnie przekonał do zapłaty za "łóżko". Odmawiam i proszę tylko o możliwość skorzystania z internetu gdyż wiem że w Coventry są pokoje do wynajęcia w cenach od 200 P do 300 P jednoosobowe z internetem a nawet z tv. Okazuje się że musimy jechać do innego mieszkania Vitalija a właściwie jego szefa gdzie jest dostępny internet bo w tym mieszkaniu nie ma nic poza łóżkiem.. . W drodze do tego mieszkania wypłacam pieniądze w bankomacie na potencjalny pokój. Tym razem w mieszkaniu gdzie jest dostępny internet Vitali oznajmia mi iż nie będę miał PRAWA skorzystać z dowozu do pracy jeśli nie wynajmę u nich pokoju - ( łóżka ). Dowiaduję się również iż te 280 P to tylko wpłata wstępna.. ( 100 P to prowizja, 100 P to kaucja gdybym chciał się wcześniej wyprowadzić ) a dopiero od przyszłej soboty będę płacił za "łóżko" 60 P tygodniowo... . On i jego szef są Rosjanami i współpracują z Polakami z agencji.. zapewniając im mieszkania i dowóz do pracy i z pracy. Transport oczywiście liczony jest osobno. Tutaj również żąda ode mnie ID bo musi mnie "zarejestrować" pomimo iż wie że najdalej w niedzielę w południe ( jest piątek godz.18,30 ) mnie tam nie będzie. Po zrobieniu zdjęcia mojego dowodu os. żąda ode mnie 100 P.. (?). To tym razem to koszt jakiejś rejestracji.. . Odmawiam zapłaty za "rejestrację" i po przekazaniu mu 20 P pozwala mi zostać w mieszkaniu ( salonie ) bym mógł skorzystać z internetu i na sofie ewentualnie przetrzymać tą noc aż znajdę dla siebie jakiś pokój w Coventry. Znalazłem oczywiście pokój jednoosobowy z dostępem do internetu w cenie 70 P tygodniowo ( dziękuję tą drogą przy okazji młodej studentce z Coventry ), ale postanowiłem wracać do Polski.. . To tylko tyle z mojej strony o TRANSLINE GROUP.. . Wnioski i decyzje odnośnie pracy dla nich pozostawiam potencjalnym "pracownikom&q

lukasz
@ghostless 20.11.2014 20:35
Szkoda że przed tygodniem zanim wyjechałem do pracy w Anglii nie sprawdziłem opinii o tej agencji. Zaoszczędziłbym prawie 1500...

witam ja jade 27 listopada rwoja opinnia raczej nie nastawiła mnie pozytywnie ale piszesz głównie o problemie z pokojem i vitalim a jak sama praca i warunki w pracy ile godzin tygodniowo pracujesz i czy masz jakies kontakty do osób wynajmujacych pokoje bo nie chce korzystac z usług vitaliego prosze o kontakt na lukaszaugustyniak2@o2.pl

pm

Kazdy podejmuje wlasne decyzje w zyciu natomiast praca dla Transline Group to najgorsza z mozliwych decyzji ktora ktokolwiek moze podjac. Firma oszukuje na zgloszeniach do Inland Revenue, umowy o prace nie sa rejestrowane, no i rownirz czesto nie zgadzaja sie kody podatkowe. Szczegolnie zalecam uwazac na Barton Latimer kontrakt Morrison. Kazde slowo to klamstwo. Nawet jako pierwsza praca w UK to Transline Group jest ostatnia z mozliwych agencji ktora polecam. Sa inne dobre i bardzo dobre ale one nie musza szukac pracownikow w Polsce dlatego bo maja dobra reputacje i dbaja o nia. Tak jak pisalem na poczatku kazdy podejmuje samodzielne decyzje jak ktos ma ochote podjac zla to niech pracuje wlasnie dla Transline Group.

Zostaw opinię o Transline Group - Poznań

UWAGA: Pamiętaj, aby Twoja opinia była zgodna z regulaminem i jak najbardziej merytoryczna - zależy nam na tym, by nasi użytkownicy mogli - także dzięki Twojemu wpisowi - dowiedzieć się jak najwięcej o pracy w firmie Transline Group