Byłem tam z żoną tydzień temu i po tym pobycie złożyła papiery rozwodowe bo zafundowałem jej pobyt w „niby” ekskluzywnym hotelu 3 gwiazdkowym jak obiecywał pracownik… a to co tam ujrzałem wciąż nawiedza mnie w najgorszych koszmarach. Już od wejścia do hotelu moje nozdrza uderzył niesamowity odór starego mięsa z kuchni. Zbliżając się do recepcji potknąłem się o zużytą prezerwatywę i wybiłem sobie ząb. Pracownik chciał mnie skasować za zniszczenie podłogi, ponieważ porysowałem ją paznokciami kiedy broniłem się przed upadkiem. Na marne bo zawartość lateksowej zbroi trafiła na moje czoło.
Ignorując skandaliczne zachowanie pracownika w recepcji wynająłem pokój dwuosobowy z widokiem na obiecany park a zastałem widok na parKING i to dość zatłoczony.
W łóżku znalazłem dwa kleszcze i odcisk brudnej stopy, brak ręczników, brak kosmetyków i opróżniony mini barek, co było dla mnie najgorszym przeżyciem ponieważ musiałem się napić.
Żona dołączyła później i widząc jaki weekend jej zapewniłem napluła mi w twarz, wyzywając mnie do 3 pokoleń wstecz.
Zostawiła mnie a ja musiałem zostać ponieważ i tak nie miałem już dokąd wracać a nikt mi nie zwróci wydanych pieniędzy.
Poprosiłem recepcjonistę o dziewczynki a w odpowiedzi usłyszałem, że to nie grand hotel w Sopocie i że mam się zwrócić do Karola N.
Bez alkoholu, kobiety i o suchym pysku bez kolacji bo zepsuł sie piekarnik postanowiłem pójść pod prysznic.
Woda nie dość że była zimna to jeszcze brązowa a w brodziku pływały włosy poprzedniego gościa. Nie było ręczników więc postanowiłem się wysuszyć suszarka. Było spięcie i wywaliło korki na całym piętrze. Zostałem obciążony kosztami naprawy instalacji i pobrudzonej pościeli.
Papieru również brak a spłuczka działała wybiórczo. W nocy nie mogłem narzekać na samotność, ponieważ karaluchy umilały mi czas,, gdy liczyłem plamy na suficie.
Rano nie dostałem śniadania ponieważ powiedzieli, że wykupiłem dla pary a jestem sam.
Po weekendzie w tym hotelu straciłem 2 tysiące a bylem na dwa dni i to bez śniadania, wody i atmosfery.
Nie polecam, chyba że i tak macie myśli S**obój***