Postanowiłam podzielić się swoją opinią na temat Chirurgii Ogólnej z Pododdziałem Urazowo-Ortopedycznym oraz wyrazić wdzięczność Panu Doktorowi Jarosławowi Buremu Kierownikowi oddziału za .
Szczególne wyrazy wdzięczności należą się Panu Doktorowi Miłoszowi Boguszewskiemu za przeprowadzenie wymagającej operacji kolana Mojego Syna. Syn miał zerwane więzadło krzyżowe, łąkotki oraz kłykieć kości udowej. Pan Doktor przeprowadził rekonstrukcję kolana.
Pan Doktor Boguszewski tego dnia wykonywał aż trzy operacje. Sama operacja mojego Syna trwała ponad dwie i pół godziny. Kiedy przyszłam do gabinetu zapytać o stan Syna, mimo ogromnego zmęczenia widocznego po wielu godzinach pracy przy stole operacyjnym, Pan Doktor z wielką życzliwością i spokojem wyjaśnił mi przebieg operacji oraz dalsze zalecenia.
Poruszył mnie również fakt, że wychodząc już do domu, przebrany po zakończonym dyżurze, znalazł jeszcze chwilę, aby zajrzeć na salę, porozmawiać z moim Synem oraz drugim operowanym pacjentem. To pokazuje, że jest nie tylko profesjonalistą wykonującym skomplikowane operacje, ale także lekarzem, który naprawdę troszczy się o pacjentów.
Drugiego dnia po operacji dyżur pełnił również bardzo sympatyczny młody lekarz, niestety nie znam nazwiska. Rozmawiał z Synem, pomagał mu przy pierwszych krokach o kulach i wykazał się ogromnym profesjonalizmem, empatią oraz życzliwością.
Z kolei w dniu wypisu Pan Doktor Wiktor Ślusarczyk cierpliwie odpowiedział na wszystkie moje pytania. Poświęcił również czas mojemu Synowi, który był zaskoczony bólem i chwilową bezradnością po operacji. Dla nastolatka aktywnie uprawiającego sport było to bardzo trudne doświadczenie. Wypadek miał miejsce podczas zjazdu na nartach.
Mam tylko ogromną nadzieję, że ci młodzi lekarze ortopedii — nawet gdy staną się już uznanymi specjalistami — zachowają tę wrażliwość, empatię i zrozumienie dla pacjenta oraz jego rodziny.
Tak jak Pan Doktor Jarosław Bury, który mimo swojej pozycji pozostaje ciepłym, serdecznym i empatycznym lekarzem, okazującym zrozumienie również dla „przestraszonej mamy”.
Przyznaję, że przed wyborem szpitala miałam wiele obaw, zwłaszcza po przeczytaniu kilku opinii. Dziś wiem, że były one zupełnie niepotrzebne. Minął tydzień od operacji i widzę, jak mój Syn z każdym dniem wraca do sprawności. Aczkolwiek jeszcze długa rehabilitacja przed Nami. Teraz kontrolna wizyta w poradni u Doktora Miłosza Boguszewskiego oraz zdjęcie szwów.
Dzisiaj już wiem, że misja Szpitala: „Pacjentom — nasza wiedza, profesjonalizm i życzliwość” nie jest jedynie pustym hasłem. Mój Syn, a także ja jako jego mama, doświadczyliśmy tego osobiście.
Z całego polecam i dziękuję!