Nie mogę wypowiedzieć się o samej firmie, jej strukturach, organizacji czy zarobkach za to chciałbym podzielić się opinią na temat samego procesu rekrutacyjnego w tej firmie który niestety ale w moim odczuciu jest bardzo słabo zoorganizowany.
Rekrutacja trwająca ponad 1,5 miesiąca... nie ukrywam dość długo - szczególnie dla osoby poszukującej nowej pracy a nie tylko szukającej nowej. W pierwszym etapie 10-15 min rozmowa telefoniczna z pytanami o każde stanowisko pracy - klasyka: dlaczego tam już nie pracujesz czy dlaczego chciałbyś pracować u nas. Standardowo. 2 etap to 1,5 godzinna rozmowa przez kamerkę i już 2 osoby po drugiej stronie. Opowiadanie od zera na pytania z pierwszego etapu. Praktycznie pierwsze 15 minut to kopiuj/wklej z pierwszego etapu ale ok, do rozmowy dołącza nowa osoba, rozumiem. Do tego pytania o dyspozycyjność, kilka tematów technicznych, pytania dotyczące sposobów na pozyskiwanie nowych klientów etc... Tu kłania nam się już 2-3 tygodniowe oczekiwanie na jakąkolwiek odpowiedź ze strony firmy. Rozumiem że święta ale one trwają 3-4 dni a nie kilka tygodni ale w porządku. Problemy zaczynają się na 3 etapie gdzie firma poszukuję handlowca na stanowisko przedstawiciela woj. kujawsko-pomorskie; pomorskie - i zamiast przeprowadzić spotkanie z kandydatami na terenie potencjalnego działania i zamieszkania potencjalnych handlowców to woli ściągnąć wszystkich pod sam Wrocław gdzie ja dla przykładu miałem 350 km w jedną stronę... na miejscu rozmowa już na wprost 3 osób i co? Opowiadanie wszystkiego kolejny raz od początku - jak pozyskujesz nowych klientów, czemu już nie pracujesz tam, czemu chciałbys u nas...kolejne kilka pytań technicznych... kolejne powtarzające się pytania o dyspozycyjność... tym sposobem minął +/- miesiąc od czasu rozpoczęcia rozmów. Oni wiedzą o Tobie wszystko ale ty chcesz dowiedzieć się na końcu 3 etapu jak wygląda system wynagrodzenia to informacja że to nie ten etap i w sumie nie dowiadujesz się na tym etapie absolutnie niczego. Otrzymujesz za to kolejną dobrą wiadomość - prosimy o kolejne 2 tygodnie z groszem na decyzję z naszej strony. Po powrocie do domu decydujesz się napisać krótką wiadomość (mail) do osób z którymi prowadziłeś rozmowy. Króko dziękując za zakwalifikowanie do kolejnego etapu rozmów oraz potwierdzając ze swojej strony chęć do podjęcia współpracy. Zero jakiejkolwiek odpowiedzi ale ok, to jestem w stanie zrozumieć. Po upływie 12 dni od przeprowadzenia 3 etapu rozmów, pozwolasz sobie na krótką wiadomość (również mail) z zapytaniem czy podjęto już może decyzję odnośnie twojej kandydatury bo czeka Cię poważna decyzja odnośnie twojej dalszej kariery zawodowej (z innej oferty pracy otrzymałem szansę na podjęcie pracy z której zrezygnowałem z nadzieją na to że uda się podjąć pracy w firmie Hafele. Nie oczekiwałem ani nie żądałem tego ale miałem po prostu nadzieję). Odpowiedzi żadnej. Kompletna cisza ze strony firmy przez kolejne długie dni. Szansa na pracę z której otrzymałem propozycję przepadła mimo że decyzję próbowałem przeciągnąć o dzień lub dwa z nadzieją na odpowiedź Hafele. Kompletny brak odpowiedzi na proste pytanie czy podjęto może jakąkolwiek decyzję... ale ok czekamy dalej. Mija ostatni dzień zdeklarowany przez firmę na poinformowanie kandydatów o decyzji w sprawie rekrutacji. Cisza. Godzina 13-14 czyli po mału zbliżamy się do końca godzin pracy firmy a do tego mamy piątek - postanawiam więc zadzwonić do firmy z zapytaniem czy coś wiadomo... 2 połączenia w odstępie 45 min. Nie odebrano połączenia. OK może mają jakieś zebranie albo inne pilne zadanie. Mija kolejna godzina. Nikt nie zdecydował żeby odzwonić więc ok godz 15 próbuję jeszcze jeden, ostatni raz gdzie dowiaduję się że niestety "odpadłem" ale właśnie mieli zamiar zacząc pisać wiadomości do kandydatów... no z pewnością była to wiarygodna odpowiedź. Podsumowując moje doświadczenia z firmą, sama praca wydawała się ciekawa mimo że po tak długim czasie nie znałem nawet systemu ani wysokości wynagrodzenia. Mimo to walczyłem dalej. Brak odpowiedzi na wiadomości czy brak chęci aby odzwonić do kandydata po próbach jego kontaktu to też tak średnio... wkońcu informacja w piątek o 15 że tak właśnie mieli pisać mi maila... 1,5 miesiąca w plecy. Kilkaset zł wydanych na dojazd do firmy (700 km w 2 strony), również bez słowa dziękujemy za przyjazd chociażby bo przecież w Polsce mamy darmowe paliwo. Ostatecznie ciężki kontakt i poczucie kompletnego braku szacunku dla kandydatów... po rozmowie podsumowując w głowie wszystkie aspekty całej rekrutacji, postanowiłem napisać czy istnieje szansa na zwrot kosztów dojazdu do firmy... wkońu skoro szukają przedstawiciela na północ kraju to sami powinni się w tym rejonie pojawić. Minęły 4 dni od wiadomości. Również 4 dni temu otrzymano na maila potwierdzenie że mail został odczytany. Oczywiście zero jakiejkolwiek odpowiedzi bo ciągnąc kandydatów przez pół kraju to nie jest marnowanie jego czasu ale odpisać króko na maila - to czego ja wymagam. Szacunek do ludzi...