Ta firma to żenada, a pracownicy firmy chyba mają specjalne szkolenia z okłamywania klienta. Zastanówcie się Państwo 10 razy zanim będzie coś chcieli u nich zamówić. Nasza sprawa ma się tak : zamówiliśmy drzwi firmy DRE z montażem. Czas realizacji do IX 2024. Panowie na montaż przyjechali 22.X.2024. Okazało się że jedna z ościeżnic do łazienki podczas transportu została uszkodzona i pójdzie reklamacja, no cóż zdarza się. Zapewnienie że do 2 miesięcy będzie nowa. Roboty Panowie nie kończą z wiadomych przyczyn zostaje także do dokończenia opaska w drugiej łazience i wywiercenie dziurki do klucza, bo jedne drzwi przyjechały bez otworu, choć fabrycznie jest zamek , ok. Prośba ze strony sklepu aby uregulować rachunek za to co zostało zamontowane i tu mój błąd że chcąc być uczciwym zrobiłam przelew. Potem to już tylko nerwy, kłamstwa jednym słowem istna żenada. Reklamacja trawa do dnia dzisiejszego i ościeżnica nie jest zamontowana, a tym samym dalej brakuje drzwi do łazienki. I tak od kilku miesięcy słyszę najróżniejsze wymówki. Najpierw, że ościeżnica krąży gdzieś po Polsce i są zmuszeni zamówić następną. Po około 3 tygodniach jak dzwoniłam dowiedzieć się kiedy dojdzie kolejna okazało się że niby nie została zamówiona, ale już zostaje naprawiony ten błąd i zostanie dostarczona i zamontowana jeszcze przed świętami bożego narodzenia. No niestety, znów po moim telefonie bo od nich nikt nie raczy informować klienta co z zamówieniem tłumaczenia Pana Rafała że nie dotrze bo święta, bo opóźnienia, bo jeszcze nie wiadomo co tam. Potem jak zwykle kilka tygodni milczenia po kolejnym moim telefonie zapewnienie że już jedzie,mają na miejscu że będą montować. Minął styczeń 2025 ościeżnicy niema, choć podobno dotarła i będą montować w pierwszym tygodniu lutego Pan umawia się na czwartek są ferie muszę zmienić plany ale ok. Informacja w czwartek po moim telefonie gdzie montażyści? odpowiedź: No niestety na czwartek nie dadzą rady przeciągnęła się inna robota ( montażysta nie wiedział że ma do nas przyjechać) przyjadą w przyszłym tygodniu. W czwartek przyjeżdża Pan Rafał z informacją że niestety ale przyjechała nie taka ościeżnica i trzeba będzie poczekać jeszcze 2 miesiące. Czekam więc cierpliwie bo cóż mam zrobić. Propozycja że zamontują tą która była uszkodzona, a jak dojedzie ta bez defektu przyjadą i wymienią, oczywiście w ramach rekompensaty nie będę już musiała zapłacić za ościeżnicę. Na montaż uszkodzonej się nie decyduję, gdyż nie mieszkamy na miejscu znów musiałabym przyjechać na montaż specjalnie, dodatkowo obawiam się dwóch rzeczy jedna to ta że zostanę z uszkodzonym towarem, druga to ta że nawet jak przyjadą wymienić to podczas demontażu może zostać coś uszkodzone innego. Więc pozostajemy przy tym że za dwa miesiące przyjedzie dobra i wstawią tak jak trzeba. No niestety pobożne życzenia. Po kilku telefonach od męża dzwoni Pan Rafał mówi ze ościeżnica będzie na dniach i nawet umawia się na konkretny dzień na montaż , no niestety dzwonię do montażysty on nic na ten temat niewie. Mija kilka kolejnych dni sklep milczy więc w środę 07.05 fatyguję się z mężem osobiście bo ma przyjechać tego dnia, jesteśmy za wcześnie jeszcze nie dotarła. Telefon następnego dnia że jest i w poniedziałek będą panowie na montażu, więc dostosowywanie planów itd, ok . Dziś jest poniedziałek telefon od Pana Rafała ościeżnica przyjechała nie ta i niestety nie mają co montować, przepraszanie ze jeszcze pozwoli sobie dziś po 18-tej zadzwonić jest 20:45 a telefonu jak nie było tak niema. Najwyraźniej sprawa musi się oprzeć o sąd i rzecznika praw konsumenta, bo innego rozwiązanie narazie nie widzę.