Witam,nieczęsto korzystam z internetu,ale jak córka pokazała mi opinię o firmie Gabriella ,w której przestałam pracować ponad 1,5 roku temu(przeszłam na emeryturę) to się bardzo zdenerwowałam,jak łatwo kogoś oczernić, a ten nie może nic z tym zrobić.W branży rajstopowej pracowałam ponad 35 lat (do 1990 w państwowym Feniksie),potem w 5 prywatnych firmach i mogę ,coś na ten temat powiedzieć.W Gabrielli pracowałam ostatnie 6 lat i uważam ,że jest to najlepsza firma ze wszystkich w jakich pracowałam (pomijam Feniks-jak to w komunie czy ktoś pracował ,czy się obijał,to tyle samo mu się należało).W Gabrielli ,wypłaty absolutnie zawsze były na czas,co nie jest regułą w prywatnych firmach,a w tej branży często,ze względu,na dużą sezonowość rajstop.Sama miałam dwukrotnie duże problemy finansowe i właściciele,udzielili mi pożyczek bez oprocentowania i wiem że nie tylko mnie jednej tak pomogli.Jak firma przeniosła się na ul.Brukową bardzo poprawiły się warunki socjalne dla pracowników.Jeśli chodzi o kierowniczki.,to po to są aby pilnować żeby była produkcja,a każdy ma lepszy i gorszy dzień.Jak komuś nie chce się pracować,to każdy kierownik będzie zły. Ktoś tu napisał ,oczerniając całą firmę , że 99 % produkcji,pochodzi z Chin,to od razu widać że nigdy nie pracował w Gabrielli,ANI JEDNEGO DNIA,może chciał ale był nie przyjęty-bo to są bzdury,ponieważ pracowałam w tej firmie na kilku stanowiskach,to wiem że produkcja w 95% produktów,jest na miejscu i tylko pare procent jest ściąganych z Włoch ,jako półsurowiec.Sama pracowałam 6 lat,ale są tam osoby które pracują od początku istnienia i są bardzo zadowolone.Pozdrawiam wszystkich wsółpracowników z produkcji i właścicieli.Maria