Firma nigdy nie będzie do polecenia dopóki KR O.Ł będzie stała na jej czele. Nigdy w życiu nie spotkałem bardziej toksycznej i fałszywej osoby, która pod płaszczykiem słodkiego głosiku zwraca się do pracowników jak do ludzi upośledzonych, stwarza atmosferę, której nikt normalny nie wytrzyma. Oczywiście ma swojego donosiciela, z którego wyciąga wszystkie informacje co się dzieje w zespole. Drąży i szuka powodu jak zabrać Ci premię, do czego jeszcze może się przyczepić. Premię zabiera za co chce, sprawdza bagażniki i bezczelnie chce sprawdzać twoje notatki, a to tylko na wypadek, kiedy na twoje miejsce przyjdzie nowa osoba żeby mniej więcej wiedziała co się dzieje na danym terenie. Wystarczy, że ulotka jest zagięta od razu informacja idzie wyżej. Wyrachowana i podstępna KR, zrobi wszystko żeby udowodnić, że wszyscy inni są idiotami. Nie szanuje czasu prywatnego. Wydzwania i wypisuje sms i maile po godz. 20:00 i w weekendy, tłumacząc że to dla Twojego dobra. W niedzielę przypomina Ci, że masz do zaplanowania trasówkę na poniedziałek. Papierologia i system rozliczenia miesięcznego rodem jak za czasów króla Świeczka. Jak zrobisz coś źle, biuro szybciutko Ci przypomni i kolejny powód żeby uczknąć premię. Przy okazji każdej popijawki śmieją się z pracowników:
Najlepsze są spotkania zespołów😡 tzw. góra nie trzeźwieje przez 3-4 dni i dodatkowo pod wpływem % potrafi ubliżać pracownikom. Pokazuje to po prostu brak klasy i odpowiednich kompetencji. Przypomina to zakład pracy chronionej. Nie daj się zwieść, że to rodzinna firma, nic bardziej mylnego to tylko pozory. Na hasło urlop KR dostaje białej gorączki, tysiąc razy zadając pytanie czy przemyślałeś swoją decyzję i czy na pewno potrzebujesz go w tym terminie. Pyta czy w urlopie będziesz miał przy sobie telefon służbowy i będziesz robił zamówienia. O sprzętach służbowych nie warto nawet mówić- dostajesz telefon i 15 letniego trupa z łysymi oponami. Jak się zepsuje to czekasz na decyzję gdzie masz go naprawiać, gdzie najtaniej… no i zazwyczaj przysyłają Ci części bo ich są tańsze. Za użytkowanie tego trupa płacisz prawie 500 zł, w nagrodę dostajesz 500 km do użytku prywatnego. Nikt nie chce z tego korzystać bo strach tym jeździć. Nie daj Boże jak szwankuje Ci klimatyzacja, to ma się nie psuć i tyle. A o serwisie, odgrzybianiu, ozonowaniu zapomnij. Nie ma tu miejsca na takie widzi mi się i wybryki pracownika. Dużo pracy w laptopie, oczywiście musisz posiadać swój prywatny. Nie masz ani pół godziny administracyjnej. To wszystko po godzinach pracy lub w weekend. Jeśli nie padniesz na pysk. Tereny są ogromne, jeśli za wcześnie skończysz KR od razu to wypomni pod groźbą zabrania Ci premii. Dojazd do pracy i powrót masz traktować charytatywnie, a posiadanie rodziny jest ogromną przeszkodą gdyż nie jesteś dyspozycyjny 24h na dobę. Wyjazd w teren o godz. 7:00 jest traktowany jako późny, bo pracę zaczynasz około 9 w terenie od momentu pierwszego zaraportowania. Nic dziwnego skoro dojeżdżasz prawie 200 km do miejsca docelowego. Na integracji chlanie, jedzenie najgorszego sortu. Wszystko po najmniejszej linii oporu. Masz się uśmiechać, robić dobrą minę do złej gry i przyklaskiwać najlepszej KR w historii firmy. Jej konotacje z górą pozostawię bez komentarza. O tym się zorientujesz jak wdepniesz w to bagno. Podsumowując to najgorsza firma, w której pracowałem. Atmosfera byłaby zupełnie inna gdyby nie ona. Ludzie odchodzą tylko i wyłącznie przez nią. W drugim zespole w prawdzie są rotacje, ale bez porównania do rotacji w jej zespole. Zapomniałem wspomnieć o formie zatrudnienia. Tylko własna działalność gospodarcza. Jeśli uda ci się wyrobić premię to pamiętaj że musisz odprowadzić podatek dochodowy, jeżeli jeszcze na skutek durnych pytań KR, które wysyła regularnie, sprawdzając Twoją wiedzę na temat składu maści na gnaty, uczknie Ci jakieś 10-15%. Nie uznaje merytorycznych dyskusji. Masz klepać reguły, proste jak budowa cepa. Podsumowując, zastanów się 50 razy czy chcesz dołączyć do takiego (usunięte przez administratora)