PREZES! może i dobry człowiek !! nie znam szkoda! może gdyby on bezpośrednio zatrudniał potencjalnych ochotników do pracy moja przygoda nie trwała by tylko jeden dzień z tą firmą ,uważam że tym bardziej powinien sie dowiedzieć jaki człowiek zajmuje fotel dyrektora w jego firmie chyba że mu ta opcja pasuje i specjalnie takich szuka!!!! a może kto wie? to sam pan dyrektor jest PREZESEM?? otóż mili państwo w związku z chęcią podjęcia pracy w tej firmie miałem okazje sie przekonać właśnie co do gościa który przeprowadzał ze mną rozmowe kwalifikacyjną !! powiem tak, juz na sam początek wyrzucił mnie ze swojego na pozór pomieszczenia zwanego chyba 'gabinetem dyrekora' słowami'' a pan co! gdzie!! prosze nie wchodzic wyjść i czekać'' coś w tym stylu!!! już tak własciwie to miałem dość jego i tej firmy po czym jednak ostudziłem emocje czekając w pomieszczeniu obok, na pana zwanego DYREKTOREM!! ku mojemu zdziwieniu po pewnym czasie zjawia sie stworzenie Boże o tym samym licu i jakby nigdy nic z uśmiechem wita mnie i zaprasza na rozmowe!! myśle sobie gość chyba nieprzewidywalny w swoich zachowaniach ! ale OK ide wiec krok w krok za swoim bliżnim mijając po drodze hale produkcyjną . W pomieszczeniu pozwolił mi usiąść, do tej rozmowy dołaczyła pani kierownik widać było iż jest pokojowo nastawiona bardzo sympatyczna babka w jej obecnośći poczułem sie jakby bardziej bezpieczny'' hahi''i co za tym idzie przekonany do pojęcia pracy w tym zakładzie!! po rozmowie i stwierdzeniu że sobie napewno poradze na stanowisku jakie zaproponowali pomyślałem dobrze spróbuje , fajna lokalizacja widać dosć przyjażnie nastawieni pracownicy itd. postanowiono żebym przyjechał na godz 14 i spróbował swoich umiejętności ! dodam iż nigdy na początku nie okazuje tego że jestem och ach i na wszystkim sie znam! poprostu trzeba okazać troche pokory gdyż pomimo doświadczenia z innej branży niestety wszystkiego trzeba uczyć sie na nowo ! po godz 14 na stanowisku pojawiła sie bardzo sympatyczna dziewczyna która ku mojemu zdziwieniu obsługuje ten automat !! zaczerpnąłęm troche info i po godz byłem wolny !! wrażenia były rokujące ! jednak sam ON stwierdził że ma jeszcze chyba trzech kandydatów wygra najlepszy !! myśle dobrze nic na siłe ! nie będe tu rywalizował w końcu to tylko prawie najniższa krajowa itd .Nazajutrz dzwoni sam ON informując że wybrał poniekąd mnie i jeszcze jedną osobe WYGRA LEPSZY ! jutro do pracy na godz 14 !? wiedziałem że na chwile obecną tylko jedna osoba jest kompetentna co do przekazania wiedzy względem zajmowanego stanowiska! z tej racji nie majac nic złego na myśli'' pomyślałem kurcze to mamy razem teraz sie przuczać wyścig kto lepszy który prędzej załapie'' zapytałem więc grzecznie czy będziemy razem z moim rywalem sie przyuczać ?? a tu znowu jak grom z nieba cytat z ust '' A CO TO PANA OBCHODZI - CO SIE PAN INTERESUJE - NIE PANA SPRAWA traktując mnie jak MAŁOLATE JAK JAKIEGOŚ GÓWNIARZA ! MAM SWÓJ WIEK I JAK KAŻDY CZŁOWIEK POTRAFIE W ŻYCIU CZYNIĆ COŚ DOBREGO NIE POZWOLE SIE OBRAŻAĆ I PONIŻAC TYM BARDZIEJ PRZEZ MŁODEGO JESZCZE WIDAĆ CZŁOWIEKA ludzie jak ktoś kto piastuje fotel dyrektora może tak sie zachowywać????? to że potrafi rozmawiać po niemiecku nie daje mu przywileju a żeby traktować ludzi bez szacunku !! widać jeszcze w życiu mało przeszedł !! ale mam nadzieje sądząc po mlodym wieku tego pana iż los pozwoli mu jeszcze doświadczyć sytuacji w życiu kiedy zrozumie swoje zachowania względem drugiego człowieka!!! na tym koniec !!więc jesli będziecie aplikować tam to sie nastawcie na humory pana dyrektora i jego emocjonalne grymasy!! kto wie może dla stałych pracowników jest przychylny wszyscy siedzieli cichutko i oprócz maszyn nikt nie rozmawiał może dla nich jest super zarządcą !! POZDRAWAIM życzem sukcesów w tej firmie