wrocławianka1234519.02.2013 18:02
Inne
Pracownicy z Siechnic narzekają, a my we Wrocławiu nie mamy lepiej
stoją nad nami ze stoperami mierzą czas i ciągle mało. Jak sobie kogoś upatrzą to go zniszczą psychicznie wiem bo pracowałam, przechodziłam
to, teraz pracuję w normalnej firmie i wiem że żyję. Kierownik wrzeszczy do pracowników nie zważa na wiek, drze się bez powodu a najczęściej na ludzi którzy pracują i starają się wykonać powierzone im zadanie jak najlepiej.
Ustawiacz siedzi przy prasce i udaje że coś robi, a tak naprawdę obserwuje ludzi co robią z kim rozmawiają i mierzy im czas, wszystko uprzejmie donosi do dyrekcji. Wrocław po godzinach zostawał za godziny do odebrania, a Świebodzice w soboty za nadliczbowe, wrocławianie traktowani są jako gorsza część Parkera tylko do roboty.
Kierownik to popychadło dyrektorka i chaos na 2 łapach