Ostatnio dowiedziałam się od syna który chodzi do tej szkoły o nieukrywanej sympatii pewnego Pana tam pracującego do Pani skąpo ubierającej się nauczycielki. Pani skąpo ubierająca widocznie umie sobie przygotować grunt pod interesy ponieważ słyszałam że aspiruje na stanowisko dyrektora. Poparcie u jednej waniejszych osób w placówce powoduje że uchodzi jej płazem picie alkoholu na wycieczkach szkolnych i nieobecnosc na wszystkich radach pedagogicznych. Erazmus i zagraniczne wypady odbiły się chyba trochę na życiu prywatnym tej pary bo żona jednego nie wytrzymała nerwowo (chyba się domyśla). Szkoda ze większość nauczycieli którzy tam pracują bardzo długo mają skutecznie podcinane skrzydła przez swojego szefa. Co niektórzy poszli po rozum do głowy i odeszli do innych placówek (mieliśmy bardzo dobrą nauczycielkę biologii) lub po prostu zmienili zawód. Przecież nauczyciele z tej szkoły zarabiają najmniej w gminie (jak nie w powiecie). Niesprawiedliwości dodaje fakt że nauczyciele którzy naprawdę oddają siebie są najbardziej wykorzystywani i niedoceniani. Co do samej szkoły to nie raz syn skarżył się że musiał Na lekcjach siedzieć w kurtce, nie ma żadnego udogodnienia dla uczniów niepełnosprawnych - żadnego podjazdu czy windy. Ale co się dziwić - trzeba oszczędzać by można było sobie pojechać na zagraniczne wczasy. Taka niestety jest smutna prawda