[usunięte przez administratora] partacze, co tu więcej pisać. Aparat wrócił po trzech miesiącach (!) z naprawy i od razu trzeba go było zareklamować, bo niestety był wciąż niesprawny. Po odbiorze z reklamacji sytuacja się powtórzyła. Dzięki ogarniętej w temacie osobie (bynajmniej nie z tego niby serwisu) i chwili poświęconej przez nią na obejrzenie aparatu okazało się, że żadna część nie została wymieniona, a "naprawa" obiektywu kosztowała mnie 200 zł. Nie wiem więc za co te 200 zł, chyba za przechowanie na trzy miesiące, ale nie w takim celu aparat został im powierzony. Gratis - niesprawna bateria.
Podsumowując - po ponad 3 miesiącach mój aparat wciąż nie nadaje się do użytku, 200 zł poszło w błoto. Nie wiem co za "techników" tam mają, ale ich usługi to jakiś straszny żart. Mój aparat zwyczajnie przeleżał u nich te parę miesięcy, nie wiem w jakim celu, przecież mogli równie dobrze oddać go po tygodniu, skutek ten sam i pieniądze te same, bo niestety trafili na naiwną osobę. Wstyd swoim nazwiskiem firmować takie coś [usunięte przez administratora]