W zasadzie opinie nigdy nie były pozytywne w szerszym pojęciu, natomiast są osoby, które nie stwierdzą tego w taki sposób. Jak w każdej korporacji trzeba realizować plany sprzedażowe, niezależnie od poprzednich ewentualnych zasług pozostajesz tylko i wyłącznie miejscem w tabeli (co akurat jest standardem w innych firmach, ale do pewnego stopnia). Pracujące tam osoby tworzą świetną atmosferę, to jest jeden z niewielu pozytywnych elementów. Natomiast kadra zarządzająca... przy obecnych standardach operatora, niewiele może zdziałać. Pseudokoordynator ma swoją wizję, która chyba nie spełnia oczekiwań wielu pracowników. Być może zna się na umiejętnościach miękkich, aczkolwiek tego nie pokazuje w żaden sposób. Są sytuacje gdzie dochodzi do mobbingu, ale oczywiście nie można o tym mówić na głos. Jeśli ktoś chce zarabiać, nie boi się odpowiedzialności oraz poświęci swoją energię, a przede wszystkim będzie stosować zasadę "nieważne jak, byle do celu", to z pewnością podpasuje kadrze zarządzającej. Negatywna ocena w zasadzie głównie jest spowodowana członkami zarządu firmy, a w zasadzie jej właścicielki. Trzeba brać poprawkę na fakt, że liczy się przede wszystkim zysk, aczkolwiek jej kultura osobista, a w zasadzie brak przechodzi ludzkie pojęcie. Odzywa się bardzo pretensjonalnie, nie ma szacunku do pracowników (oczywiście tych, którzy nie realizują planu; co nie jest żadnym powodem do takiego zachowania). W zasadzie nie można mówić tego co się naprawdę myśli, tylko lepiej tłuc cały czas tę samą regułkę o przymusie poprawy. Spotkania online najczęściej nie służą w celach rozmowy o powodach słabszej sprzedaży i poszukania rozwiązań, a na przytakiwaniu i słuchaniu, że jest źle. To nie jest dojrzałe, ale widocznie B.R. żyje w swoim świecie. Jeśli ktoś ma mocną psychikę i nie czuje absolutnie żadnych pohamowań przed wciskaniem - na pewno sobie poradzi.