Praca w Leroy Swadzim? Zrobiła byłym z tego taki stend up, że Pacześ to się chowa. Pracodawca oferuje premie kwartalna :d której nie ma:d czemu? A bo inflacja a bo wojna a bo covid. Jeszcze kilka lat temu było super premie kwartale były i to nawet fajne. Nawet podczas covidu było "dobrze",były duże obroty i premia wpadała spora, ale zaczęli kombinować i zmieniać wskaźniki do wypłacania premi, hitem było to, że np jak w wielu firmach u moich znajomych firma dopłacała premie inflacyjną to w Leroy zaczęli odejmować :p I gdy już po 3miesiacach wyrobiłeś premie na poziomie 20% no to oczywiście odciągali Ci inflacje 19%:d i zostawałeś z niczym a jak inflacja trochę spadła no to od wyrobionej premii zaczęli odciągać koszty utrzymania sklepu, oczywiście w poprzednich latach też to było ale teraz zaczęli liczyć koszty sklepowe X2:d jak już szło ku dobremu to wprowadzili że trzeba mieć koszyk klienta na jakimś tam poziomie, pół roku później dodali że muszą być karty zakładane klientowi i, że jak nie będzie zakładalności na x poziomie to Ni ma premii :0:d, Ciśnienie na karty było tak duże, że zmęczenie psychiczne pracowników było większe niż fizyczne, a presja taka, że każdy czuł się jakby był (usunięte przez administratora) . Z kartami też sobie poradziliśmy, chociaż wiele razy pytaliśmy na spotkaniach kwartalnych czy można trochę zluzować i odpłacić i wg czy można zmienić jakoś kryteria do wypłacania premi, to odpowiedź padała ta sama. Firma postawiła sobie cel na 5 lat i już nie możemy się z niego wycofać. Ale oczywiście w drugą stronę to nie działało, inflacja spadła karty zakładaliśmy a więc szło dobrze, były szansę na premie, i co ? I niespodzianka dołożyli że musi być wysoki wskaźnik NPS klienta czyli satysfakcji klienta :d doszło jeszcze kilka innych czynników ale oczywiście żeby coś zmniejszyć to nie no bo firma postawiła sobie cel :d tylko, że go ciągle zmienia :d w poprzednich latach można było dostać Dwa razy podwyżkę w ciągu roku na wiosnę i na przełomie lata jesieni, ale w zeszłym roku nie było tej drugiej czemu ? A to dlatego, że sklep słabo przedzie upada i wg :/ nie zrobiliśmy planu i w połowie roku brakowało nam troszeczkę do planu półrocznego, rok zakończyliśmy też bez zrobionego planu brakło nie pamiętam może 20 milionów, z tym że pamiętajmy, że to tylko założenia a prawda taka że zamknęliśmy rok z zarobkiem, czemu ? A bo jak już odliczy się wszystkie koszta utrzymania sklepu, pracowników i towar i straty i prąd i gaz i wszystko, to uwaga Sklep zarobił 10 milionów na Czyściutko :d ale pinindzy nie ma :d w tym roku kierownicy już też mówią swoim pracownikom, że nie będzie podwyżki no chyba że podwyżką nazywają 200 zł brutto :p ale i jej nie będzie, no bo plan nie zrobiony. Długoletni pracownicy odchodzą, bo nawet jeżeli ktoś jest wybitny i pracowity to i tak nie szanowany, no bo jak tu mówić o szacunku skoro "Nowy" ma 200-300 zł brutto mniej niż ten długoletni pracownik :) I tak, niech Ci "nowi" też zarabiają dużo owszem ale Starszy pracownik powinien zarabiać co najmniej tys więcej, więc jeżeli myślisz, że przyjdziesz i popracujesz tu kilka lat i będziesz sporo zarabiał to się mylisz, skoro na starcie zarabiasz 200 zł mniej niż ktoś z wiedzą i mówię tu o osobach które naprawdę mają chęć pracy, no to znaczy, że i Ty za te kilka lat będziesz zarabiała tyle co Nowy :(.
A teraz cyrk. Ogólnie rynek jest słaby i klientów coraz mniej, a więc gdzie jest wina? No w pracownikach :d od miesiąca kierownicy którzy pełnią dyżury muszą robić zdjęcia i wysyłać je na grupę do wszystkich pracowników, np że na jakimś tam haczyku brakuje jednej tubki silikonu haha:d i oczywiście trzeba to szybciutko dołożyć no bo przecież jak na haczyku wisi 9 tubek a nie 10 bo chwilę wcześniej jakiś klient wziął i kupił, no to nowy klient już tego nie kupi bo go to razi, że nie ma 10:p I Ci kierownicy zamiast podejść i dołożyć to co brakuje to wola prześcigiwać się i jak w podstawówce jeden na drugiego wysyła zdjęcia co ma źle na dziale (usunięte przez administratora) Kiedyś co kwartał było takie badanie satysfakcji pracownika, no i oczywiście każdy kierownik miał zadanie dopilnować aby każdy pracownik zaznaczył wszędzie 10 no bo niby, że oceniamy samych siebie, ale w końcu coś pękło i dotarło do ludzi ,że są... No wiecie. I na początku roku poszło dużo ankiet negatywnych mieliśmy najgorszy wynik w regionie:d znaczy się przynajmniej daliśmy sygnał, że nie jest tu dobrze, pół roku później było kolejne badanie i również wyszło źle :d poprzedni wynik mieliśmy -1 teraz mieliśmy +2 a ogólnie żeby tak zobrazować to powinien wynosić około 75 :d a te +2 to było tylko dlatego, że w okresie pomiędzy jednym badaniem a drugim dużo osób się zwolniło i przyszło dużo nowych którzy podbili wskaźnik :/ Ale co na to dyrekcja sklepu? Jak tak to obrywamy za wszystko ale jak wynik zadowolenia ich pracowników spadł to odpowiedź tylko, "Wynik to dwa nie wiem czy to dużo czy mało ale to sami siebie oceniliście "Nawet nie potrafią wyciągnąć wniosków:( Na szczęście to moje ostatnie chwile Tutaj