Socjal fajny, wypłata znośnie i to tyle plusów. Według kierowniczki dyspozycyjna tzn. Jak masz wolne to masz byc pod telefonem i na każde zawołanie, wieczna zmiana grafików, zabieranie wolnego na wieczne nie oddanie, po 40 nadgodzin albo i lepiej zbierane na kartce i praktycznie oddawane tylko jak się człowiek zwalnia bo prezes nie pozwala wypłacać nadgodzin. Kierowniczki pamiętające czasy gdy pracownik błagał o zatrudnienie i mozna z nim było robić co się chce. Na wiekszosci sklepów zbyt mało personelu, nie jest człowiek wstanie zrobić wszystkiego co jest wymagane. Audyty osobowe co trzy miesiące, chodzi firma zewnętrzna którą o pracy w sklepie spożywczym nie ma zielonego pojęcia, a standardy ocen nie zmieniła od lat 90tych. Dodatkowo raz na jakiś czas chodzi kierownik który ocenia wygląd sklepu, czystosc zgodność, cen, daty itd.