W roku 2016 nie odszedł żaden pracownik, więc informacja "Robercie" jest kłamstwem. Zastanawiam się również nad brakiem cywilnej odwagi by podpisać się imieniem i nazwiskiem. Czyżbyś "Robercie" bał się odpowiedzi?
Stronę internetową wykonali pracownicy (Zastanawiam się kto miałby ją wykonać? Firma zewnętrzna?) niestety okazało się, że osoba odpowiedzialna za napisanie tekstów (notabene wzięła za to pieniądze) ukradła je z innej strony internetowej co zostawiam bez komentarza. Strona w chwili obecnej jest wyłączona właśnie z tego powodu.
Co do postu głównego to parę uwag ;) W czasie działania Presto było dwóch handlowców i efektywność ich była na poziomie 2 klientów rocznie, a oczekiwanie wynagrodzenia powyżej 3000 zł w 2011 roku więc nie było celowością ich zatrudnianie. Sformułowania w poście głównym są rozżaleniem wynikającym ze zwolnień za nadużycia i brak efektywności w pracy kilku pracowników w roku 2011. Zastanawia mnie również czemu osoba pisząca ten post pracowała aż 2 lata skoro było jej tak źle
Trzeba zawsze pamięta, że nie pracodawca wypłaca pensje ale klient. Wynagrodzenie zależy od umiejętności faktycznych, a nie tych które są subiektywną oceną pracownika.
Może jeszcze jedna uwaga.... bycie dobrym pracodawcą jest najgorszą rzeczą jaka jest. Przyzwolenie na ruchomy czas pracy, tworzenie możliwości pracy zdalnej bo sytuacja losowa itp. jest traktowane jako oznaka słabości, bardzo dziwne podejście pracowników.
Czy starczy Ci odwagi "Robercie" by podpisać się prawdziwym imieniem i nazwiskiem? Jeśli nie zostawiam to bez komentarza ;)