W casitas pracuję od 23 sierpnia 2017roku, umowę zlecenia podpisałam 26 września, nie zgłoszono jej jednak na czas do urzędu więc wystawiono mi kolejna z nową datą. Wynagrodzenie otrzymałam netto, co uniemożliwiło mi opłacenie podatku i składek samoistnie. Ustalenia na rozmowie rekrutacyjnej nie zostały wyszczególnione na umowie zleceniu co gwarantuje umowa cywilno prawna, trudno jest potem udowodnić pracodawcy co faktycznie należało do obowiązków, które były dokładane a zarobki niestety za dodatkowe czynności pozostawały w kieszeni zleceniodawcy. Brak opłacanych składek chorobowych, co wyszło po otrzymaniu pisma z ZUSu z odmową wypłacenia świadczenia, oczywiście na początku zdeklarowałam na nią. Oceniano moją pracę w pomieszczeniach z brakiem światła lub słabym oświetleniem, narzucano mi inne godziny pracy niż ustalono. Mówiono ile razy powinnam zmieniać wodę i mopy, co jest wbrew umowy cywilno prawnej, w wyniku tego utraciłam zdrowie. Wodę musiałam nosić z pomieszczenia socjalnego, a każda klatka ma pomieszczenie z wodą, dopiero zmiana zarządu spowodowała iż woda w klatkach będzie dostępna i nie jest to za sprawą Casitas, a zwykłego pracownika. Ludzie czytajcie umowę i dbajcie, by wszystkie ustalenia były zawarte w umowie.