Przepracowałem w tej firmie trzy i pół roku. Pracowałem na linii gdzie liderką była Ukrainka Lena. Prawie 90 procent Ukraińców, Polaków bardzo mało. Z początku i pracowałem na linii gdzie liderką była Ukrainka Lena. Pracownicy byli traktowani bardzo źle, liderzy i niektórzy kierownicy krzyczeli na pracowników, wyzywali i zastraszali, jeden wielki wyzysk pracowników. Po dwóch latach zostałem przeniesiony na dział IDC na którym przewlekałem kable przez fastony w elektrozaworach. W okresie wiosennym i letnim było bardzo gorąco. Ludzie słabli, wentylatorów prawie nie było. Gdy żona która pracowała na tym dziale co ja zlitowała się nad ludźmi, pozbierała podpisy od pracowników że jest gorąco i powinno się zamontować wentylatory i poszła z tym pismem do BHP na którym podpisało około pięćdziesięciu pracowników wtedy jakoś tydzień później Pan Krzysztof główny kierownik się zemścił i pozbył się mojej żony i mnie przenosząc nas na inny zakład. Gdyż firma ma dwa zakłady na strefie koło Żarowa. Tam jest najniższa krajowa a kierownictwo co chwilę podnosiło normy żeby ludzie robili więcej i więcej bo panu głównemu kierownikowi Krzysztofowi i dyrektorowi ciągle było mało. Jest dużo reklamacji bo coraz wyższe normy i ludzie gonią ze wszystkich sił żeby zrobić te normy, bo każdy się boi żeby nie został zwolniony bo większość to Ukraińcy którzy pracują jak (usunięte przez administratora) bo boją się żeby ich nie zwolnili bo są daleko od domów i zgadzają się na wszystko a główny kierownik Krzysztof jest zły na ludzi dlaczego reklamacje są. Na drugim zakładzie to samo, jeden wielki wyzysk tylko dużo mniej (usunięte przez administratora). I taka jest prawda w naszej Polsce że Włosi na Polskiej ziemi otworzyli sobie zakład (bo wiadomo jaka najniższa krajowa jest we Włoszech) i dorabiają się na Ukraińcach bo Ukraińcy się boją i dają się wykorzystywać i poniżać a i to wszystko dzieje się na Polskiej ziemi a taki Polak co ma zrobić?