Więzienie w Tarnowie to poprostu tragedia. Nie ma tam żadnych praw człowieka, ze wszystkim jest problem. Wysyłając list do mojego chłopaka priorytetem, gdzie dochodzi on tam w max 2 dni z mojej miejscowości, po tygodniu on dostaje odpowiedź od wychowawcy że nie ma żadnego listu, po czym leży on na stole. O jedzeniu szkoda w ogóle pisać, nawet (usunięte przez administratora)się tak nie karmi. Jeśli nie ma ktoś osoby która wyśle pieniądze na jedzenie to współczuję bo musi jeść to (usunięte przez administratora) co tam podają. Utrudniają kontakt z bliskimi, na święta zamiast zrobić dodatkowe widzenie to odcinają godziny, które można było wykorzystać. Jeżdżąc tam na widzenie osoby tam pracujące to nieporozumienie. Każdy ma inne zasady, wszystko jest opóźnione, bo wolą stać i rozmawiać z kolegami, wtedy gdy już dawno powinniśmy być w środku a my nadal na nich czekamy jak łaskawie po nas przyjdą, lub siedząc już w środku i oczekując czasem ponad pół godziny na osadzonego.Dodam jeszcze że na rozmowę z dyrektorem nie da się umówić. Mieliśmy kilka podejść, ale zawsze znaleźli wymówki dlaczego nas nie może przyjąć, a podobno jest zawsze w określonych godzinach. W końcu gdy nas przyjęli każdy mówi co innego. Wychowawczyni że może dostać pierwszą przepustkę na 8h, a wychowawca że tylko na 3h. Więc nie liczcie na szybkie przepustki bo to niemożliwe, nawet jeśli już kilka miesięcy w pracy wolnościowej.Tak samo wokandy, na 10 os dostaje 0. A jeśli osadzony dostanie list pochwalny to trafi on do kosza, bo podobno „się zgubił”.Współczuje każdemu co będzie miał tam bliską osobę, bo pobyt tam to same nerwy nie tylko dla osadzonego ale i dla rodzin.