Ośrodek całkiem miły, ale właściciel jest kłamcą i oszczercą. Przebywałam w ośrodku na 2 tygodniowym turnusie. Zgłosiłam uczulenie na produkt. Kuchnia przyjęła. Dostawałam osobne sałatki czy napoje bez tego produktu. Niestety przez niedbalstwo obsługi w mojej "czystej" sałatce znalazł się produkt. Skończyło się na tym, że dostałam wstrząsu anafilaktycznego i omal nie umarłam. Gdyby nie to, że był akurat dostępny śmigłowiec lotniczego pogotowia ratunkowego, już bym nie żyła. Spędziłam kilka dni w szpitalu, z dala od domu. Właściciel wszystkiego się wyparł. Powiedział że widział na moim stoliku 2 owoce, o których mowa. Wierutne kłamstwo wyssane z palca. Nawet nie mogę się dotykać do tych owoców. Jestem wstrząśnięta, że ośrodek nie przyjął odpowiedzialności za zrujnowanie mi pobytu i zdrowia.