Jako stały klient piekarniczo-cukierniczego sklepu Gajda w Radomiu, z przykrością muszę zauważyć, że choć oferowane produkty są na wysokim poziomie, sposób traktowania pracowników przez szefową pozostawia wiele do życzenia. Jej styl zarządzania przypomina czasy późnych lat osiemdziesiątych – wygląda na to, że zatrzymała się w tamtych realiach i nie dostrzega, jak ważne jest dzisiaj zbudowanie pozytywnej atmosfery w miejscu pracy. Zamiast wsparcia i szacunku, pracownicy narażeni są na nieprzyjemne uwagi, niejednokrotnie w obecności klientów. Takie zachowanie jest nie tylko nieprofesjonalne, ale też zupełnie niepotrzebne. Obserwując ich codzienny wysiłek, naprawdę szkoda mi tych ludzi – muszą radzić sobie z taką atmosferą i skromnym wynagrodzeniem, które w żaden sposób nie rekompensuje im tak ciężkich warunków.
Uważam, że zmiana podejścia ze strony szefowej mogłaby wprowadzić wiele dobrego, zarówno dla pracowników, jak i samego sklepu. Pozytywne relacje z personelem i odpowiednie wsparcie z pewnością przełożyłyby się na lepszą atmosferę, co z kolei przyciągnęłoby klientów. Życzę, aby przemyślała swoje postępowanie i zastanowiła się, jak wielką różnicę może zrobić drobna zmiana w podejściu do ludzi, którzy każdego dnia ciężko pracują na jej sukces. Sklep ma naprawdę wielki potencjał, ale obecna sytuacja sprawia, że trudno go polecić. Zachęcam do wzięcia sobie tych słów do serca – życzliwsze podejście do pracowników mogłoby naprawdę odmienić to miejsce na lepsze."