myszka04.08.2009 03:58
Inne
solidna????...regionalni i ich wybujałe ambicje....zasady KKD, które w praktyce nic nie znaczą, jestem w prawdzie z innego miasta ,niedługo się zwalniam...mam dość harówki, bólu kręgosłupa, problemów ze sprawami kobiecymi bo.... w pojedynkę dźwigałam olbrzymią szafę Bruxella, bo za mało ludzi na etacie,a klient czeka... zostawania po godzinach, odbierania telefonów z pracy po godzinach a na koniec stwierdzenia...."za mało z siebie dajesz".. nie wiem jak w innych sklepach.. u nas mówimy JYSK-Biedronka, to niby taki żart ale dla mnie bolesny, bardzo bolesny... bo wiązałam z tą firmą przyszłość