Chciałabym wyrazić swoją obiektywną opinię jako absolwentka stacjonarnych studiów licencjackich w Wydziale Administracji.
Poziom tej uczelni w dużej mierze zależy od samych studentów! Tak, Moi Drodzy, od studentów, nie zaś od wykładowców.
Niektóre zachowania przemądrzałych, często niedojrzałych emocjonalnie 'studentów', którzy "pozjadali wszystkie rozumy" - względem wykładowców przyprawiały mnie o dreszcze i sprawiały, że czułam się jakbym wróciła do przedszkola. Pamiętajmy, że Włodkowic jest uczelnią prywatną, więc Wykładowcy przymykają często oko na te zachowania i wynika to też z ich kultury, chociaż czasem podziwiałam ich za cierpliwość. Dużo w tej uczelni zależy od samego studenta - jeśli chce się uczyć to się uczy, jeśli nie - nie będzie się uczyć bo na pewno kiedyś zda. Nie ma rotacji (no chyba, że ktoś zrezygnuje) i dostaje się każdy (jak to w uczelni prywatnej).
Szkoła przygotowuje do pracy pod kątem praktycznym, nie nakazują wykładowcy wkuwać na pamięć czy uczyć się regułek, tylko uczą jak wykorzystać wiedzę w praktyce. Jeśli ktoś nie potrafi myśleć to żadna szkoła go tego nie nauczy. Gdy poszłam na praktyki studenckie - od razu potrafiłam wykonać pracę wieloletnich pracowników bez większego przyuczania, dlatego też bardzo szybko dostałam pracę w zawodzie i jestem cenionym pracownikiem. Słyszałam o tym, że absolwentów Włodkowica ocenia się przez pryzmat ukończenia tej uczelni, co moim zdaniem jest po prostu zwykłym prostactwem. Czyżby dochodziła do tego osobista zazdrość, że absolwenci płockiej szkółki często lepiej sobie radzą w pracy niż osoby po renomowanych szkołach??? Spora część Płocka ma jakiś stopień naukowy ukończony na tej uczelni, ale się do tego zwyczajnie nie przyznaje! Najlepiej jakby każdy w tym mieście był inżynierem bo to napawa taką dumą! Osobiście uważam, że najważniejsze cechy przyszłego pracownika to: umiejętność pracy w zespole, komunikatywność, wysoka kultura osobista, wymaganie od siebie a nie od innych, chęć rozwoju i zdobywania wiedzy. Takich umiejętności na dyplomie niestety nie ma, więc ocenianie ludzi przez pracodawców po tym jaką kto skończył uczelnię jest mega niesprawiedliwe bo ja np. nie chciałabym podjąć pracy u takiego pracodawcy. Przecież ryba psuje się od głowy ;) Pozdrawiam przy okazji wszystkich wspaniałych wykładowców tej uczelni, którzy z wielkim zaangażowaniem dzielili się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem.