Byłem w służbie 7 lat. Pracowałem w różnych wydziałach. Odszedłem z tego miejsca i napewno tu nie wróce. W firmie coś się zmieni, ale może za 30 lat. Przez okres służby przygotowawczej osoba jest wyjaławiana z jakich kolwiek pozyt. wyobrażeń o tej formacji. Pomoc drugiemu człowiekowi, prestiż, ścieżka rozwoju zawodowego szybciutko schodzą na drugi plan. Jak nie jesteś poukładany na górze to jesteś człowiekiem od wszelkiego (usunięte przez administratora) Jak nie jestes poukładany, bardzo czesto stajesz się kozłem ofiarnym. Do tego należy dorzucić początkowy okres przydziału lub samej adaptacji w opp. Od czasów (usunięte przez administratora) poza pojazdami i mundurami nic się w oddziałach nie zmieniło. Spisac, (usunięte przez administratora) nadać kierunek, (usunięte przez administratora) Brak grafiku, (usunięte przez administratora) dla dobra służby i błogosławieni przełożeni, którzy mają gorzej (usunięte przez administratora) w głowie od postaci tygrysa z filmu fala. Po wejściu w struktury bardzo widoczna jest przynależność do różnego rodzaju stowarzyszeń katolickich typu rycerze kolumba oraz partii politycznych, głównie rządzących. Stołki komendanckie to typowe stołki polityków. Są oni wkręcani przez polityków piastujących władze jak i już tych mniej czynnych. Przynależność do organizacji katolickich gwarantuje prawidłowy rozwój kariery. Kolejna z wielu spraw tego bagna bo już o reszcie nie chce mi się pisać to karanie się między sobą. Przełożeni nie szanują ludzi. Zawsze są przy tobie gdy czegoś potrzebują, niestety kiedy ty chcesz od nich pomocy , gotowi cie sprzedać za 5 srebrników. Nie czuje się upoważniony do odradzania pracy tutaj, ale przemyślcie wszystko nie 2 a 200 razy. Pogadajcie z funkcjonariuszami liniowymi , posłuchajcie rad osób starszych w tym waszych rodziców. W mojej opinii szkoda czasu i zdrowia na ten zasyfiony (usunięte przez administratora) obłożony różańcami.