Jeżdżę regularnie od 2004 roku na obozy żeglarskie- najpierw jako uczestnik, a od 7 lat jako wychowawca i z czystym sumieniem mogę polecić- swojego syna też będę tam wysyłał, gdy tylko osiągnie odpowiedni wiek. Kolonie dla młodszych dzieciaków zaanimowane w odpowiedni dla nich sposób, nie ma czasu na nudę, każda wolna chwila jest wypełniana zajęciami, pływaniem na żaglach, grami i zabawami w terenie. Zajęcia prowadzą młodzi ludzie, często studenci, którzy także przez długi czas jeździli jako uczestnicy i znają zasady panujące w hobbicie. Są to na pewno osoby odpowiedzialne i kompetentne. Do pomocy wychowawcom często przydzielana jest tzw. Młoda Kadra- są to uczestnicy (14-18 lat), którzy w czasie roku szkolnego brali udział w zajęciach przygotowujących do bycia pełnoprawnym kadrowiczem po zdaniu matury i ukończeniu 18-stego roku życia- która wspiera ich w działaniu i organizacji zajęć. Są to osoby sprawdzone i mimo swojego młodego wieku odpowiedzialne, ale nadal dzieci za które odpowiedzialni są wychowawcy. Z obozem żeglarskim sytuacja wygląda podobnie, z tym, że zakwaterowanie jest w namiotach i do wyboru oprócz żagli jest windsurfing i szkolenie na patent. Obóz też jest przeznaczony dla starszej młodzieży. Dzieciaki mają zapewnioną stałą opiekę, zakwaterowanie, wyżywienie, picie, łazienki etc... Wszystko co jest niezbędne do prawidłowego funkcjonowania w społeczeństwie. Do sklepu chodzi się PRZYNAJMNIEJ raz na 2-3 dni. Należy pamiętać, że w tej formie spędzania czasu wolnego najważniejszy jest kontakt z naturą, poczucie wiatru we włosach i żaglach, a nie wypady na "shopping". Jeśli ktoś ma problem z tym, że wyjścia do sklepu nie są obowiązkiem a dobrą wolą wychowawcy (nie mamy tego w planie obozu a mimo wszystko staramy się, aby te wyjścia odbywały się w miarę potrzeb) to nie jest to sposób na wakacje dla niego. Są również zasady których należy przestrzegać i z którymi rodzic jak i dziecko zaznajamiają się jeszcze w procesie składania papierów do biura. Należy pogodzić się z faktem, że za nie przestrzegania tych zasad w szczególnych przypadkach można opuścić obóz i wrócić do domu.
Należy pamiętać, że to właśnie dzięki takiej organizacji podczas trwania kolonii i obozów rodzic może być spokojny o zdrowie swojej pociechy i o to, że na pewno po wakacjach nie wróci do domu z tzw "patologicznymi" nawykami i słownictwem.
Bardzo polecam
Krzysztof Flank