Wytrzymałam tam niecały rok, opisuje prace na jednym ze sklepów
Czy potrzebujesz tej pracy? Tak, jeśli jesteś pracoholikiem i nie masz innego celu w życiu niż praca oraz lubisz być poniżanym.
- Śmieciowa umowa - to chyba najbardziej smutny punkt tej pracy, niektórzy pracownicy pracują po kilka lat na śmieciówce albo na czarno.
- Żenująca stawka godzinowa - proszę mi wybaczyć że nie podam konkretnych sum bo niestety nawet na te które napisze nie jest odprowadzony podatek, płaca pod stołem - żenujące zachowanie pracodawcy, nie rozumiem jak młodzi ambitni ludzie mogą się na to godzić.
- Chcesz wypłatę? musisz poczekać na swoją kolej - to nie żart, wypłaty są wypłacane w ratach - ile wyhandlujesz, tyle dostajesz - śmiech na sali, nieraz trzeba czekać kilka dni na wynagrodzenie które powinno być wypłacane w całości, jak ktoś ma do zapłaty coś więcej niż rachunek za telefon to naprawdę nie jest to nic śmiesznego,
- Brak jakichkolwiek materiałów szkoleniowych - nie istnieje coś takiego w tej firmie jak ROZWÓJ o wszystko trzeba się starać we własnym zakresie, jeśli w opisie ogłoszenie jest napisane o szkoleniach to są to max 2 w każdym roku takie samo na bayer i acane które sponsorują wymienione firmy, na pewno nie sam właściciel firmy,
- wolne niedziele? HAHAHAH jest ustawa zakazująca handlu w niedziele więc oczywiście że są wole, a jeśli jest to niedziele pracująca to mamy być w pracy,
- awans w strukturach firmy? Bzdura, ludzie którzy wchodzą szefowi tam gdzie nie dociera słońce już mają swoje posadki, jeśli myślisz że się zatrudnisz i awansujesz na jakiekolwiek stanowisko niż to od którego zaczynałeś to grubo się mylisz, no chyba że jakaś menadżerka czy kierowniczka ma dość wybuchów szefa i w końcu porzuci pracę, to może się udać :D
- karta multisport? Chyba jak sobie pracownik narysuje – ściema absolutna albo dla garstki ludzi z umowami a pracę bo na pewno nie dla dziewczyn pracujących na śmieciówkach w sklepach,
- Kary pieniężne za błędy – naprawdę jeśli popełnisz jakikolwiek błąd np. w dostawie czy giełdzie źle przeliczysz towar możesz dostać kare pieniężną – żenada absolutna, nie istnieje tam coś takiego jak błąd, oczywiście błędów nie popełnia tylko szanowny szef ale reszta „motłochu” już tak,
- w głównym magazynie jest taki (usunięte przez administratora) i zimno że człowiek nie jest w stanie tam wytrzymać w chłodnych miesiącach w bluzie i grubej kurtce – ogrzewanie gazowe to nie ogrzewanie całego budynku tylko kilku metrów korytarzy,
- kierowcy potrafili się skarżyć że samochody dostawcze są pozbawione klimatyzacji zresztą to stare gruchoty ledwie trzymające się na resorach,
- produkty przeterminowane często są na super promocjach (nie wierzycie? Opinia na google sklepu w Zgierzu) karmy marnej jakości i z bardzo krótką data często są przedstawiane w tych sklepach jako rewelacyjne karmy ale kiedy klient pyta się o pedigree to musimy mówić że nie sprzedajemy bo to słaba karma. Duże worki karmy które są już po terminie są rozsypywane jako karmy na wagę (nieraz znajdują się z nich robaki), wiele produktów akwarystycznych ma ścierane daty ważności, pisze o tym ponieważ chce aby ludzie zatrudniający się w tym sklepie wiedzieli do czego są namawiani, tak to my ścieramy daty a nie duchy, w wędzonkach robactwo to coś normalnego,
- Nacisk na utwierdzanie klientów w mitach na temat zwierząt nr 1 jest bojownik i welon bez pompki w mirko akwarium kuli, NIE WYPROWADZAMY KLIENTÓW Z BŁĘDU, JEŚLI SĄ NASTAWIENI NA ZAKUP TAKIEGO WIĘZIENIA TO NAJLEPIEJ PRZYKLEIĆ UŚMIECH NA USTA I PODAĆ WSZYSTKO NA TACY
- Jeśli jara Cię jak Twój własny szef traktuje Cię jak podczłowieka bez godności to proszę bardzo, spróbuj z nim wejść w dyskusje, szybko zobaczysz ile dla niego znaczysz jako człowiek i pracownik, pracowników w magazynie traktuje jak tanią siłę roboczą i potrafi ich wulgarnie wyzwać na oczach klientów i innych pracowników, podśmiewanie się z pracowników i ich wyglądu czy sposobu bycia, w mojej obecności jedna z pracownic rozpłakała się po tym jak szefowi nie spodobała się obsługa klienta – przypominam że jakieś 98% dziewczyn zatrudnionych na sklepach to młode osoby zaraz po zakończeniu szkoły lub uczące się, które są świeże jeśli chodzi o prace w handlu, mam wrażenie że właściciel tego przybytku nie trafił jeszcze na kogoś kto ma jaja ale musiałby się zniżyć do poziomu pana C.,
- Ja akurat trafiłam na całkiem niezłą „ekipę” w jednym ze sklepów, nie było tak źle przynajmniej na początku, praca w sklepie zoologicznym to naprawdę fajne doświadczenie ale niestety atmosfera na magazynie i wybuchy osoby decyzyjnej szybciutko mnie stamtąd wywiały i dobrze