Jestem pracownikiem hotelu od pięciu lat. Czytając te komentarze łapie się za głowę! 😱 sposób w jaki opisywany jest Hotel Sielanka nad Pilicą, sprawia wrażenie jakbyśmy mówili o miejscu przymusowej pracy a nie o profesjonalnej organizacji.
Branża hotelarska jest bardzo dynamiczna gdzie pracuje się z różnymi ludźmi. Decydując się na pracę w hotelu, trzeba miec na uwadze, ze może być intensywnie, ale za chwilę jest cisza i spokój. To praca nie dla wszystkich, dlatego też hotel nie zatrzymuje pracownika, jeśli ktoś nie czuje się komfortowo w tym miejscu - szanujemy wolność wyboru. Są dni, kiedy trzeba dać z siebie wszystko i działać na pełnych obrotach i trzeba pracować, ale są dni spokojniejsze, gdzie jest czas na "kawę i ciasteczko", pogaduchy na zapleczu - tylko o tym nikt nie mówi, a to też część prawdy o pracy w hotelu
W obecnych czasach jest problem z pracownikami, nie tylko w tym hotelu ale to problem ogólny. Kandydaci podczas rozmowy rekrutacyjnej mają duże wymagania (i rozumiem też taką postawę, bo każdy chce dobrze żyć), ale zdarza się, że są one nieadekwatne do doświadczenia, wiedzy lub zwykłej chęci do pracy.
Nie odbiłam się nigdy od ściany- rozmowa to podstawa komunikacji, ale sensowna i z argumentami, za i przeciw.
Posiłki są dostępne codziennie nawet podczas większych imprez, zawodów, pomimo ogromu pracy w tych dniach.
Wypłaty od pięciu lat, każdego miesiąca na czas - jeśli data wypłaty wypada w święto czy weekend - pieniądze masz wcześniej.
Ja jestem zadowolona z pracy, warunków, obowiązków i oczywiście jesteśmy ludźmi, mamy gorsze dni i jest ciężej co nie znaczy, że jestem wykorzystywana. Jak sama nazwa wskazuje - przychodzi się do pracy!
Ja serdecznie polecam to miejsce pracy tym, którzy chcą się rozwijać, poznawać innych ludzi i nie boją się tego właśnie hotelarskiego dynamizmu pracy.