Firma szukała konstruktora elektronika na pełen etat, oferowała umowę o pracę lub B2B. Praca była przy projektowaniu PCB i programowaniu mikrokontrolerów w nowoczesnym laboratorium. Zapewniali realny wpływ na produkt, brak korporacyjnej atmosfery i pracę z doświadczonym zespołem.
Jak faktycznie wyglądała atmosfera i wsparcie od innych inżynierów? Czy można było liczyć na szybkie decyzje i ciekawe projekty?