Osobiście widziałam menedżerkę myjącą podłogę w Pigcasso, więc coś tu nie gra. Skoro kilku pracowników (zwolnionych z pracy) postanowiło napisać złe rzeczy o swoim szefie, to wiarygodność tych opinii na wstępie jest utracona. Poza tym opiniowanie w sposób godzący, nie dotyczący samej pracy pracownika (nawet, jeśli jest to szef), a np. jego cech charakteru, nie poparty wiarygodnymi faktami jest zwyczajnym naruszeniem dóbr osobistych. Szczególną uwagę przykuwa sformułowanie "Nikomu korona z głowy nie spadnie, jeśli pomogą umyć podłogę na zamknięciu". Jest to sformułowanie wyrażone, jak rozumiem, przez pracownika, który zatrudnił się w tej firmie i do którego obowiązków należało m.in. mycie podłogi. Jeśli zatem taki pracownik oczekuje, że podłogę pomoże myć mu jego szef, który mu za to mycie podłogi płaci, to nosi znamiona braku oceny sytuacji, przewartościowanie ról. Autorze tego zdania: menedżer ma swoje obowiązki w pracy, a ty masz swoje. Do obowiązków menedżera należy m.in. dopilnowanie abyś ty umył podłogę, a do Twoich obowiązków należy mycie tej podłogi. Autorzy tych opinii chcieliby, aby menedżerowie wykonywali za nich pracę. Coś tu chyba jest nie tak. Opinie, takie jak te, powinny być usuwane przez administratora, gdyż godzą w dobro osobiste osoby, której dotyczą, a cała ta sytuacja jest zwyczajnym linczem. Myślę, że administrator pójdzie po rozum do głowy i usunie opinie napisane z naruszeniem prawa. Nikt nie ma takiego przywileju aby pisać, co mu ślina na język przyniesie, nie zważając na to, czy są to prawdziwe, czy fałszywe opinie. Bardzo łatwo pisząc w emocjach, naruszyć czyjeś dobra.