Firma szukała grafika lub graficzki na umowę zlecenie, pełen etat i praca stacjonarna. Wymagany był status studenta, znajomość anime, mangi lub gamingu i umiejętność obsługi Photoshopa, Canvy oraz narzędzi AI. W zamian była możliwość zdobycia dużego doświadczenia, elastyczne godziny pracy i praca przy popkulturze.
Jak zrealizowała się tu obietnica zdobycia praktycznego doświadczenia i pracy przy ciekawych projektach? Czy status studenta dawał jakieś realne przywileje czy raczej miał wpływ tylko na niższe stawki? Jak oceniliście atmosferę i szanse na dłuższą współpracę?