Radzę uważać na tego "pracodawcę", to holender, który zakłada firmy w Polsce po to, żeby za jakiś czas doprowadzić je do upadłości i przywłaszczyć sobie pieniądze ze składek ZUS, ppk i zarobków kierowców. Nie robi tego pierwszy raz, ale schemat jest zawsze taki sam. Zanim zgłosi upadłość otwiera nową firmę (można sprawdzić poprzednia firma to Cotru sp. z o.o.). Niespodziewanie zgłasza upadłość w momencie tuż przed wypłata, żeby kierowcy nieswiadomie pracowali jak najdluzej za darmo, bo od tej pory nie wypłaca wynagrodzeń, a pieniądze trzyma na holenderskim koncie i okazuje się, że pracujesz 1,5 miesiąca za darmo. Ostatnio namawiał do przejścia do jego nowej firmy Cotru Polska sp. z o.o. po to, żeby podpisać zwolnienie za porozumieniem stron. Po kilku miesiącach dał wypowiedzenia z dwutygodniowym okresem wypowiedzenia. W Holandii ma firmę Cotru bv i mechanizm jest prosty, ale dziwię się, że urząd skarbowy się tym nie zainteresuje. Wszystkie zlecenia i kasa od kontrahentów idzie do Cotru bv. Cotru Polska wystawia faktury dla Cotru bv za wynajęcie kierowców i aut. W obu firmach to on jest właściciele, a więc wystawia faktury sam sobie. Z tym, że Polska firma co roku notuje straty, a holenderska zyski. Gdy zamyka Polska firmę ta ma puste konto. Teraz widzę, że znowu zmienił adres firmy w Polsce, ale wystarczy sprawdzić ten adres w mapach Google, to jakiś jednorodzinny dom w małej miejscowości. Radził bym też uważać na firmy, które mają w nazwie "BAM", właścicielem jest jego kolega, to agencja pracy, ale też bym nie ryzykował, bo przez jakiś czas mieli wspólny adres. Mój adres e-mail: [email protected] można pisać, jeżeli będę znał odpowiedź to odpowiem.
P.S. podpisałem się jako "były pracownik". Nie pracowałem w Cotru Polska sp. z o.o., ale długo pracowałem w Cotru sp. z o.o. a to jest ta sama firma.