Mercedes Vito - miałam awarię na A2. Od 3 w nocy byłam w trasie, musiałam się dotankować , po godzinie zapaliła się kontrolka, podjechałam na warsztat w Szprotawie, owszem zrobili, skasowali, jak "za zboże", ale pożałowali obejmy za 1 zł i wężyki się odczepiły. Cały zbiornik paliwa został na autostradzie, auto stanęło. Holowali mnie do najbliższego miasta Września. Znalazłam mechanika Pana Pawła, który starał się robić co może, ale awaria okazała się poważniejsza. Zaprosił mnie do domu, gdzie dostałam ciepłą herbatę i kanapkę. Byłam mega mile zaskoczona. Co za wspaniała rodzina. Kto teraz przejmuje się, że klient zmarznięty, przemoczony od deszczu i 12 godzin w drodze. !!!! Pan Paweł dalej walczył z autem, ale niestety auto musiało zostać. A ja jeszcze 300 km od domu. I tu kolejna niespodzianka. Pan Paweł widział, w jakim jestem stanie , więc zaproponował , że mnie zawiezie. Po tygodniu dostała telefon , że auto zrobione. Do dziś chodzi jak torpeda. Mega fachowiec !!!! Do tego empatia, życzliwość, gościnność. Wszystko na najwyższym poziomie. Jak będziecie mieli awarię w okolicy Wrześni, to tylko ten warsztat. Gorąco polecam Pana Pawła. !!!!!!