Korzystam z usług tego salonu od bardzo dawna, więc pozwolę sobie mieć zupełnie inne zdanie. Asia jest przemiłą, serdeczną i otwartą osobą, a przy tym świetną profesjonalistką — robi fantastyczne paznokcie i tworzy atmosferę, dzięki której wiele klientek wraca tutaj z przyjemnością przez lata.
Jeśli komuś przeszkadza rozmowa podczas wizyty, wystarczy powiedzieć, że ma ochotę na ciszę. Naprawdę można komunikować swoje potrzeby normalnie. Określenie „gada jak najęta” nie jest konstruktywną opinią jest po prostu niegrzeczne. I niestety poziom takiego komentarza więcej mówi o osobie, która go napisała, niż o Asi.
Jeszcze bardziej niezrozumiałe jest dla mnie wciąganie w tę opinię dzieci. Jeśli pojawiają się w salonie, to dosłownie na chwilę, żeby przywitać się z mamą. Kiedy mama pracuje, mają zapewnioną świetną opiekę. Robienie z ich chwilowej obecności problemu i przedstawianie jej jako nieustającego „szumu” jest zwyczajnie mocno przesadzone.
Każdy ma prawo do własnych odczuć i nawet do negatywnej opinii. Ale jest ogromna różnica między kulturalnym wyrażeniem swojego zdania a uszczypliwym komentowaniem czyjegoś charakteru i dzieci. Sformułowania typu „gada jak najęta”, „te dzieci…” i na koniec protekcjonalne „pazury ok” wystawiają wizytówkę przede wszystkim autorce komentarza.
Po bardzo wielu latach korzystania z usług tego salonu widzę świetne dziewczyny, fantastyczną atmosferę i profesjonalnie wykonaną pracę. A odrobina życzliwości i kultury osobistej jeszcze nikomu wizyty nie zepsuła wręcz przeciwnie.