Dzień dobry, była oferta na stanowisko monter konstrukcji stalowych. Wymagali myślenia i braku nałogów. Wynagrodzenie podawali w widełkach od 7000 do 11000 zł brutto i praca była w 3-5 osobowym zespole. Na plus – płaca zależała od efektów, czyli od ilości zrobionej pracy.
Jest ktoś, kto robił tu jako monter konstrukcji? Jak wyglądał podział wynagrodzenia i czy faktycznie można było wyciągnąć górną granicę? Jak z brygadzistą – normalny czy tylko nadzoruje zza biurka?