Cóż, praca polega na tworzeniu ulepów z najgorszych gratów i wciskanie ich nieświadomym klientom.
Auta, które sprzedajemy nie spełniają żadnych standardów, lejemy wodę do chłodnicy, odkręcamy wały napędowe, lepimy wszystko silikonem.
Nie kupuj od nas auta, nie radzę.
Właściciel zachowuje się jak typowy handlarz „Mirek”, atmosfera pracy jak i samopoczucie po oszukaniu klienta fatalne.