Dzień dobry, na wstępie chciałabym powiedzieć iż jest to miejsce gdzie nie możesz nawet w spokoju zjeść śniadanie. Jedna z szefowych jak widzi że ktokolwiek usiądzie bądź ustanie to zaraz wychodzi i szuka mu zajęcia. Robi się tam wszystko, pierze,sprząta,gotuje,magluje, podlewa ogród, grabi liście, wyrzuca liście do kontenerów, zamiata się chodniki,pierze się chodniki. Dosłownie wszystko za stawki które są dla każdego inne. Jest niesprawiedliwe. Praca jest tam ciężka, szefowe biorą wszystko i ludzi którzy są mocno chorzy na siłę ta jedna z szefowych każe brać na wózki. Pracownice mają problemy z kręgosłupem, nogami. Jedna z szefowych wprowadza bardzo toksyczne i można powiedzieć mobbingowe warunki. Jak ktoś jej się już wizualnie nie spodoba to będzie go dręczyła co dyżur. Najlepsze jest to że w zawodzie nie przepracowała ani dnia a mądruje się do osób które kilka lat pracują w opiece i wiedzą co robić. Ta jedynie może nauczyć sądzić ogórki a nie opiekować się ludźmi. Warunki takie że nawet opatrunków dla ludzi nie ma, nie mówiąc o żadnych specjalistycznych a przypadków z odleżynami 4 nawet stopnia było tam dużo. Nie można usiąść nawet napić się wody, wsyszystko w biegu. Jak zobaczy na kamerze (tak jak się pracuje to właścicielki patrzą na kamerach każdy ruch pracownika) że stoisz na korytarzu to zaraz wychodzi i szuka pracy. Za tak ciężką pracę ktorą się tam wykonuje,.dostaje się marne grosze, wyzysk, mobbing.
A jedna z szefowych to słodka żmija. Już nie mówiąc o warunkach w jakich mieszkają ludzie. Ale to już powinny się zająć tym jakieś służby. Jak nie chce się dostać przepukliny kręgosłupa, nerwicy,depresji to odradzam tam iść do pracy.